Skok na północną stronę Alp zwykle wiąże się z dużym szokiem termicznym. Aby pomóc w aklimatyzacji zatrzymaliśmy się w malowniczo położonym i gościnnym hotelu My Tirol , z którego okien rozciągał się widok na najwyższy niemiecki szczyt Zugspitze ( 2962 m n.p.m.)














