Może i nie sadziłam w tym roku niczego, ale posiałam wypasioną łąkę za płotem
Zdjęcie nie oddaje jak jest pięknie
ojovivo

pixel skylines
Doug Jones
𓃗
macklin celebrini has autism

Kiana Khansmith
tumblr dot com

izzy's playlists!
art blog(derogatory)
One Nice Bug Per Day

if i look back, i am lost
I'd rather be in outer space 🛸
No title available
Fieri Frames
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
official daine visual archive
Cosmic Funnies
★
noise dept.
Color Me Curious

seen from United States
seen from United States
seen from Canada

seen from United States
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from Italy

seen from India
seen from United States

seen from United States

seen from Canada

seen from Hong Kong SAR China

seen from Germany
seen from Togo
seen from United States
seen from Venezuela

seen from Netherlands
seen from United Kingdom
seen from Bolivia
seen from United States
@aquilanew-blog
Może i nie sadziłam w tym roku niczego, ale posiałam wypasioną łąkę za płotem
Zdjęcie nie oddaje jak jest pięknie
Oesu czekamy na wypis, jprdl nareszcie
Mieszkam w takim mieście ok 60k ludzi, a teraz wiadomo z nie własnej woli w 200k, czyli największym wojewódzkim. Z plusów to oczywiście dostęp do szpitali hehe, ale matko jedyna ilość samochodów-korków-huku-smrodu ulicznego 🙈 to jest jeden wielki minus. Drugim jest betonoza, u nas w mieście narzekanie, ale tu to sam beton i pożółkła trawa. Gdzie są drzewa ? 🫠 Dodam jeszcze mega drogie parkingi 🙈 gdzie u nas stawiasz gdzie chcesz w 99% za free. Ogólnie ten Rzeszów taki eklektyczny bardzo 😅 a ten szpital to już całkiem, na poziomie tzw -1 czyli parterze, to można seriale z lat 70tych kręcić. A już na poziomie 0 (czyli 1 piętrze - nie pytajcie skąd to chore oznaczenie) już taki rok 2010. Dominik ma takie super łóżko tzw bariatryczne, a obok na sali są jeszcze takie metalowe. "Kołdra" to ten koc w kratę z lat 70 powleczony w poszewkę z dziurami XD
Droga u nas na zadupiu (w moim mieście)
Mieszkam w takim mieście ok 60k ludzi, a teraz wiadomo z nie własnej woli w 200k, czyli największym wojewódzkim. Z plusów to oczywiście dostęp do szpitali hehe, ale matko jedyna ilość samochodów-korków-huku-smrodu ulicznego 🙈 to jest jeden wielki minus. Drugim jest betonoza, u nas w mieście narzekanie, ale tu to sam beton i pożółkła trawa. Gdzie są drzewa ? 🫠 Dodam jeszcze mega drogie parkingi 🙈 gdzie u nas stawiasz gdzie chcesz w 99% za free. Ogólnie ten Rzeszów taki eklektyczny bardzo 😅 a ten szpital to już całkiem, na poziomie tzw -1 czyli parterze, to można seriale z lat 70tych kręcić. A już na poziomie 0 (czyli 1 piętrze - nie pytajcie skąd to chore oznaczenie) już taki rok 2010. Dominik ma takie super łóżko tzw bariatryczne, a obok na sali są jeszcze takie metalowe. "Kołdra" to ten koc w kratę z lat 70 powleczony w poszewkę z dziurami XD
Ale mi ta noc dała do wiwatu. Mam jakąś pojebaną babę w pokoju, drzwi na noc na korytarz nie zamknie, bo się boi i czy jaki uj. No nie ważne, kręciła się z godzinę na tej leżance co śpimy, ale tak głośno, że masakra. Później cały ten cyrk korytarzowy, gdzie żadna pielęgniarka ani pacjent nie myśli o tym, że ktoś tu śpi. Napierdalają jakimiś sprzętami, huk w środku nocy, bo ona koniecznie musi coś przewieźć typy szafka i jebnąć z całej siły o stojak na kroplówki. Gadanie na głos, śmiechy itd. No nie śpisz ani trochę...a od 4 kroplówki, łażenie, teraz to już od 6 sprzątanie (którego nie widać) I po spaniu. Głowa mnie już boli, od miesiąca nie spałam normalnie, mój układ nerwowy zaczyna się buntować
Postawili wagę koło naszego pokoju, Dominik -10 kg
3 tygodnie!!
Nie wierzę, że zaczynamy jutro 4 tydzień w szpitalu 🫠 dziś dużo badań więc trzymajcie kciuki, żeby była poprawa
Crp 36, więc jest mega poprawa, ale na usg nadal jest "coś" i uj....i czekanie i antybiotyki. Ponoć 4 tygodnie to nie jest tak dlugo i na usg mnie pani pocieszyła, że kilkadziesiąt lat temu ludzie na to umierali 😪 aha
Ponoć sytuacja nie jest tak zła, jak mi się wydaje i pani doktor powiedziała, że do poniedziałku mamy się tu na oddziale zrelaksować 🙈🙈🙈 i powtórzymy badania
3 tygodnie!!
Nie wierzę, że zaczynamy jutro 4 tydzień w szpitalu 🫠 dziś dużo badań więc trzymajcie kciuki, żeby była poprawa
Crp 36, więc jest mega poprawa, ale na usg nadal jest "coś" i uj....i czekanie i antybiotyki. Ponoć 4 tygodnie to nie jest tak dlugo i na usg mnie pani pocieszyła, że kilkadziesiąt lat temu ludzie na to umierali 😪 aha
3 tygodnie!!
Nie wierzę, że zaczynamy jutro 4 tydzień w szpitalu 🫠 dziś dużo badań więc trzymajcie kciuki, żeby była poprawa
Siedzenie z dzieckiem na oddziale to też okazja poznawać randomowych ludzi, bo możesz podejść zapytać co się stało i rozmowa sama płynie 😂 Jest tu na oddziale 17-latka i z nami rozmawia na "ty" i jedna do nas, że ją prosiła o papierosa, a mogłaby być jej matką bo już ma prawie 30 lat XD no i padło pytanie o wiek i słuchajcie nikt mi nie wierzy 🤣 mówią, że ściemniam 😇
Od soboty naszej prowadzącej nie ma i alleluja, bo bardziej jebniętej lekarki na oddziale chyba nie ma. Wzięła nas ta, co robiła operację w sobotę i no coś tam więcej powiesz, aczkolwiek nadal czekanie na spadek crp
Tymczasem miałam dziś spinę z jedną z pielęgniarek, od razu poszłam naskarżyć na nią do lekarza dyżurującego. Wyjebane mam. Baba opryskliwa, zaczęła się coś przypierdalać ....no kurwa nie, bez przesady. Nie pozwolę sobie, żeby mnie tu jeszcze przestawiała..i wiecie co gówno mnie obchodzi, że ona ma dużo dzieci na oddziale, że nie ma sobie czasu popierdzieć w dyżurce. Każde jedno dziecko ma u boku rodzica, który myje, zaprowadza do wc, zmienia pościel, karmi...robi wszystko to co jest ich zasranym obowiązkiem..To, że ona ma przyjęcia, a tydzień oddział stał prawie pusty, to nie jest powód, żeby być taka wredna. W dupie to mam, niech się zwolni, za darmo nie robi.
Dla wszystkich narzekających na pogodę, pozdrowienia ze szpitala 😂 tu nie ma klimy, generalnie z pokoju nie ma jak wyjść za bardzo z "chorym", bo moze coś złapać niechcianego. Stary nam kupił wczoraj wiatrak, więc mamy mały luksus. A tak to nadal jak w więzieniu, jeszcze odchodzą co fajniejsze dziewczyny (matki). Najgorsze jak mi z pokoju pójdzie taka Justyna, to się chyba zapłaczę. A wychodzi moze dziś, może jutro. A my.....nie wiem serio, wyniki złe, zmiana antybiotyków i czekanie i badania i czekanie. To już 3 tydzień leci
Ma na pewno jeden ropień i 2 opisane rzeczy "do sprawdzenia". Prawdopodobnie dziś operacja 😭 kurwa jestem na skraju. Trzymajcie kciuki
Jest już po operacji 🫠
Czekam odebrać z sali operacyjnej
Ponoć wszystko poczyścili plus dren
Ja prdl
Kurwa jeszcze nas odizolowali, w sensie sama z nim na sali jestem, zabrali mi dziewczynę z którą sobie gadałyśmy i teraz tylko w łeb sobie strzelić
Dla wszystkich narzekających na pogodę, pozdrowienia ze szpitala 😂 tu nie ma klimy, generalnie z pokoju nie ma jak wyjść za bardzo z "chorym", bo moze coś złapać niechcianego. Stary nam kupił wczoraj wiatrak, więc mamy mały luksus. A tak to nadal jak w więzieniu, jeszcze odchodzą co fajniejsze dziewczyny (matki). Najgorsze jak mi z pokoju pójdzie taka Justyna, to się chyba zapłaczę. A wychodzi moze dziś, może jutro. A my.....nie wiem serio, wyniki złe, zmiana antybiotyków i czekanie i badania i czekanie. To już 3 tydzień leci
Ma na pewno jeden ropień i 2 opisane rzeczy "do sprawdzenia". Prawdopodobnie dziś operacja 😭 kurwa jestem na skraju. Trzymajcie kciuki
Jest już po operacji 🫠
Czekam odebrać z sali operacyjnej
Ponoć wszystko poczyścili plus dren
Ja prdl
Dla wszystkich narzekających na pogodę, pozdrowienia ze szpitala 😂 tu nie ma klimy, generalnie z pokoju nie ma jak wyjść za bardzo z "chorym", bo moze coś złapać niechcianego. Stary nam kupił wczoraj wiatrak, więc mamy mały luksus. A tak to nadal jak w więzieniu, jeszcze odchodzą co fajniejsze dziewczyny (matki). Najgorsze jak mi z pokoju pójdzie taka Justyna, to się chyba zapłaczę. A wychodzi moze dziś, może jutro. A my.....nie wiem serio, wyniki złe, zmiana antybiotyków i czekanie i badania i czekanie. To już 3 tydzień leci
Ma na pewno jeden ropień i 2 opisane rzeczy "do sprawdzenia". Prawdopodobnie dziś operacja 😭 kurwa jestem na skraju. Trzymajcie kciuki
Dla wszystkich narzekających na pogodę, pozdrowienia ze szpitala 😂 tu nie ma klimy, generalnie z pokoju nie ma jak wyjść za bardzo z "chorym", bo moze coś złapać niechcianego. Stary nam kupił wczoraj wiatrak, więc mamy mały luksus. A tak to nadal jak w więzieniu, jeszcze odchodzą co fajniejsze dziewczyny (matki). Najgorsze jak mi z pokoju pójdzie taka Justyna, to się chyba zapłaczę. A wychodzi moze dziś, może jutro. A my.....nie wiem serio, wyniki złe, zmiana antybiotyków i czekanie i badania i czekanie. To już 3 tydzień leci
Dominik gorączkuje od 2 dni, crp mu skoczyło i nie wiem czy się to kiedyś skończy 🫠 jutro 2 tygodnie w szpitalu i końca nie widać
Trzymajcie kciuki za nasz powrót do domu pod koniec tygodnia, bo jeszcze trochę i mnie będą musieli na psychiatryk zabrać
Z plusów to towarzystwo w pokoju, bo naprawdę mam super dziewczyny i szybciej czas leci....ale one też wieki nie będą siedzieć i jutro jedna wychodzi.
Kolejnym plusem jest "pan kanapka", lidl, ogólnie można tu dostać wszystko co potrzebne
Natomiast reszta to już tak se. Piguły to tak pół na pół, te stare to taką łachę robią, że szok. Lekarka moja pierdolnięta wiadomo, chuja się od niej dowiesz i ogólnie mnie wkurwia na maxa. Wczoraj przez ramię w komputerze przeczytałam, że moje dziecko miało perforację, pełno ropy w brzuchu i płukanie otrzewnej....no uj by ich trafił. Ona rzekomo mi mówiła, uja mówiła. A tak to szkoda gadać