I boli mnie to kurwaaa i chciałabym Ci wykrzyczeć te wszystkie rzeczy, które śnią mi się od kilku dni, te wszystkie słowa, które nasuwają mi się na mysl, zaraz po tym jak wstanę z łóżka i zdam sobie sprawę ze nie chce tutaj być. Tylko te cztery ściany znają mnie tak dobrze, chociaż niezbyt często w nich przebywam. Widza te wyrzuty sumienia za każdym razem gdy wstaje rano a obok łóżka leżą butelki po wódce o których nawet nie wiesz. Widza to obrzydzenie do samej siebie, które przez 18 lat nie chciało wyjść z mojego ciala, jakby już dawno zdażyło wniknąć w moje mięśnie, konkretnie w jeden mięsień, ten po lewej stronie klatki piersiowej. Chociaż czasem zastanawiam się czy posiadam serce, czy tylko brudne poczucie ze nigdy nie będę szczesliwa.














