Tak po prostu mi smutno staram się zgrywać zuchwałego że niby nic mnie nie rusza a jednak tak naprawdę czuje tylko smutek i żal to przeze mnie
AnasAbdin
styofa doing anything
KIROKAZE
I'd rather be in outer space 🛸

PR's Tumblrdome
trying on a metaphor

titsay

JBB: An Artblog!
RMH
noise dept.
Today's Document
i don't do bad sauce passes
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
Keni

oozey mess
Lint Roller? I Barely Know Her
Sweet Seals For You, Always

Andulka
Misplaced Lens Cap

Product Placement

seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from Netherlands

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from Malaysia

seen from Italy

seen from United States

seen from Australia

seen from Japan
seen from United States

seen from Türkiye

seen from Germany
@cpanieboli
Tak po prostu mi smutno staram się zgrywać zuchwałego że niby nic mnie nie rusza a jednak tak naprawdę czuje tylko smutek i żal to przeze mnie
Narkotyki są fajne, dopóki nie jesteś ćpunem. Wiesz można tak sobie urozmaicić życie, nie ma w tym nic złego, ale gdy robisz to codziennie to narkotyki stają się twoim życiem. A to co jest naprawdę piękne staje się niewidoczne. My nie żyjemy, my tylko istniejemy, żeby żyć musimy mieć z kim.
Tabalis Inne Życie ~ Laki
Potrzebuję więcej bliskości niż mi się wydawało. Potrzebuję zapewniania że jestem potrzebna
Tęsknię za czasami gdzie nie wiedziałam jak się zaciągać nawet jak ktoś mi tłumaczył. Myślę o tym paląc peta właśnie
Czuję jakby moje myśli nie były moje
Powoli mam kurwa dość. Za każdym razem ja chcę zrobić coś fajnego albo chociaż wyjść z jebanego domu moje myśli mi na to nie pozwalają. Mój lęk mi na to nie pozwala. Moje przekonania mi na to nie pozwalają. Ja nie pozwalam sobie być w porządku. Nie wiem jak to jest być w porządku. Boję się ludzi. W chuj ich potrzebuję ale tak bardzo się boję
Jestem kurwa tak zła na siebie. Często jak już zaczynam mówić to mówię za dużo a potem mam tak w chuj wyrzuty sumienia. Jestem tak chujowa w relacje że to szok
On mi właśnie przeczytał bajkę na dobranoc. Obiecał że jeśli będę chciała to może robić to codziennie. Kocham go w chuj
Funkcjonuję. To dobre określenie na mój stan. Mówię, oddycham, nawet się śmieję. Tylko w środku jakoś tak pusto.
Nie mam dzisiaj humoru, a ej nic się przecież złego nie stało.
Siedziałam i pomyślałam że ja tych ludzi zaraz nie będę pamiętać ? Po co mam mówić ważne dla mnie rzeczy, skoro będę widzieć tego człowieka dopiero za rok ? Boję się że ktoś będzie na mnie zły. Kiedyś ludzie jak byli na mnie źli, to krzyczeli na mnie. Teraz też tak będzie. Mam dużo sprzeczności. Chcę siebie lubić i chcę siebie nienawidzić. Chcę umrzeć i żyć. Chcę inwestować w relację, ale nie robię tego, bo myślę że je stracę. Boję się. Tak cholernie się boję wszystkiego że to żart jebany. Pomocy. Błagam. Ludzie mówią żebym odwracała uwagę, ale przysięgam że nie mogę. Nie umiem zatrzymać tych stanów. Nie lubię być zła a wtedy często czuję złość. A złość zamieniam na smutek
Lubię być smutna bo to bliskie spokoju
Muszę ćpać. Nie wytrzymam bez tego. Pod wpływem jestem lepszą wersją siebie. Mam znajomych. Wchodzę w grupę ludzi i czuję się w chuj dobrze. A jak coś się spierdoli zawsze można przedawkować
Od kiedy wróciłam mam kilku ale dobrych znajomych. Chyba wolałam mieć wielu takich po prostu
"nie wiem gdzie to jest, ale chcę już iść do domu."
"Jestem krucha. Jestem tak krucha psychicznie, że jak tylko ktoś podnosi głos, to łzy napływają mi do oczu."
Gaz spełniał w chuj moich oczekiwań. Moje halucynacje mnie rozbawiały. Nawet mnie przytulały jak płakałam ale tylko jak zamykałam oczy. Próbowali mnie rozbawić. Rozmawiali ze mną. W chuj się ich boję ale byli całkiem fajni