𓂀 𓃫 𓄿 / ɪ ᴛᴀᴋᴇ ᴀ ʙᴇᴀᴛɪɴɢ, ʙᴜᴛ ɪ ɪ'ʟʟ ɴᴇᴠᴇʀ ɢɪᴠᴇ ᴜᴘ,
I think I'd rather die.
@r3d-r00m-g1rl

oozey mess
Three Goblin Art
sheepfilms
hello vonnie
occasionally subtle
No title available
Sade Olutola
YOU ARE THE REASON
No title available

No title available
Cosmic Funnies
trying on a metaphor

No title available
Xuebing Du

tannertan36
styofa doing anything
Cosimo Galluzzi
we're not kids anymore.

祝日 / Permanent Vacation
Misplaced Lens Cap
seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Türkiye
seen from Canada
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Australia
seen from United States
seen from United States
seen from Ireland
seen from United States
seen from United States

seen from Singapore

seen from Malaysia
seen from Argentina
@crescentparadox
𓂀 𓃫 𓄿 / ɪ ᴛᴀᴋᴇ ᴀ ʙᴇᴀᴛɪɴɢ, ʙᴜᴛ ɪ ɪ'ʟʟ ɴᴇᴠᴇʀ ɢɪᴠᴇ ᴜᴘ,
I think I'd rather die.
@r3d-r00m-g1rl
𓂀 𓃫 𓄿 / ᴛᴏ ᴅɪꜱᴛᴀɴᴛ ʟᴀɴᴅꜱ - ᴛᴀᴋᴇꜱ ʙᴏᴛʜ ᴍʏ ʜᴀɴᴅꜱ.
Niektóre sny pachną piaskiem. Inne – krwią i kadzidłem.
Marc Spector budził się z nimi od lat, czasem przerażony, z zimnym potem na skroni jakby odtwarzał części swojeg życia - choć nigdy nie wiedział, skąd przychodzą. Widział w nich obce dłonie, które dzierżyły ostrza w jego imieniu. Słyszał krzyki ludzi, których nigdy nie spotkał, a mimo to czuł ich śmierć jak własną. Czasem śnił o pustyni, która nigdy się nie kończyła — o słońcu zbyt ostrym, by je znieść, i o cieniu, który szedł za nim nawet nocą. Zawsze tym samym cieniu.
Khonshu.
Bóg, którego głos znał, zanim nauczył się mówić.
Byli razem tak długo, że granice między nimi zatarły się w piasku historii. Marc myślał, że został wybrany. Że jego życie zaczęło się, gdy bóg dał mu drugą szansę. Ale prawda była starsza niż jego imię.
Nie był wybrany — był powtarzany. Każde jego życie było tylko kolejnym wcieleniem tego samego długu, tej samej misji, która nigdy się nie kończyła. Umarł jako wojownik faraona. Odrodził się jako rzymski legionista, który słyszał głosy w księżycowe noce. Potem był zabójcą w Kairze, żołnierzem w Palestynie, cichym duchem wśród ruin. Zawsze on. Zawsze ten sam.
Człowiek, który wierzył, że zdołał umknąć bogu.
Ale bóg nigdy nie zapominał. Tylko czekał, aż jego awatar przypomni sobie, kim naprawdę jest.
Best date?
I pull you into the dark, streets bleeding neon, where every touch shatters reality—and you beg for release you’ll never get.
—J.
𓂀 𓃫 𓄿 / ɴɪɢʜᴛ ᴄʀᴀᴡʟɪɴ', ꜱᴋʏ ꜰᴀʟʟɪɴ' - ɢᴏᴛᴛᴀ ʟɪꜱᴛᴇɴ ᴡʜᴇɴ ᴛʜᴇ ᴅᴇᴠɪʟ'ꜱ ᴄᴀʟʟɪɴ'
Sometimes my thoughts are violent, sometimes they bring me to the light.
@r3d-r00m-g1rl
#fictional character -> Twoja jesienna playlista.
ᴍᴀʀᴄ:
𝟣. ᴘɪxɪᴇꜱ - ᴡʜᴇʀᴇ ɪꜱ ᴍʏ ᴍɪɴᴅ?
𝟤. ᴄᴀɢᴇ ᴛʜᴇ ᴇʟᴇᴘʜᴀɴᴛ, ʙᴇᴄᴋ - ɴɪɢʜᴛ ʀᴜɴɴɪɴɢ
𝟥. ꜱᴋᴇʟᴇʀ. -ꜰᴀʟʟɪɴɢ ᴀᴘᴀʀᴛ
ꜱᴛᴇᴠᴇɴ:
𝟣. ꜰᴏᴏʟ'ꜱ ɢᴀʀᴅᴇɴ - ʟᴇᴍᴏɴ ᴛʀᴇᴇ
𝟤. ᴛʜᴇ ꜱᴛʀᴀɴɢʟᴇʀꜱ - ɢᴏʟᴅᴇɴ ʙʀᴏᴡɴ
𝟥. ᴛʜᴇ ᴛᴜʀᴛʟᴇꜱ - ʜᴀᴘᴘʏ ᴛᴏɢᴇᴛʜᴇʀ
ᴊᴀᴋᴇ:
𝟣. ᴛʏᴘᴇ ᴏ ɴᴇɢᴀᴛɪᴠᴇ - ᴄʜʀɪꜱᴛɪᴀɴ ᴡᴏᴍᴀɴ
𝟤. ꜱᴏɴ ʟᴜx - ᴇᴀꜱʏ
𝟥. ᴍᴀʀɪʟʏɴ ᴍᴀɴꜱᴏɴ - ᴛᴀɪɴᴛᴇᴅ ʟᴏᴠᴇ
salvation
Some nights your touch lingers like shadow, and I follow it willingly into the dark.
You ask me what I'm thinking about, I tell you that I'm thinking about. Whatever you're thinking about.
Are you looking for a friend?
Meet my friend - Jake Lockley.
"Hoy te toca perder."
Agreed, sometimes I fall asleep at these little patterns. Steven is better at it.
PS. I hate jackals.
Do you have a favorite song?
Today all I hear is this all day. So I thought maybe three of them would fit in there. (Sorry, but not sorry.) The only thing missing is Konshu - You are always on my mind. Literally.
𓂀 𓃫 𓄿 / ᴍᴇᴇᴛ ᴍʏ ꜰʀɪᴇɴᴅ, ᴊᴀᴋᴇ ʟᴏᴄᴋʟᴇʏ.
“Sometimes I feel I’ve got to… run away…”
Czerwone światła migotały na mokrym asfalcie, silnik warczał nisko, jak zwierzę na uwięzi, gotowe do skoku. Deszcz rozmywał kształty miasta, neonowe plamy płynęły po jego oczach jak rozlany kwas.
Jego palce bębniły w kierownicę, lewe kolano podskakiwało. Serce biło mu nierówno – raz szybko, raz zbyt wolno, jakby próbowało dostroić się do melodii, którą tylko on słyszał.
„Tainted love… Oh… tainted love…”
Kochać? Czy kiedykolwiek kochał? A może miłość była tylko inną formą rozkładu, który właśnie miał przed sobą?(***)
Skóra ofiary była blada jak wosk, czerwień krwi lśniła jak martwe neonowe światło.
„Nie chciałem…” szepnął, ale echo jego głosu zdawało się wyśmiewać te słowa. Nie chciał? Może chciał. Może przez chwilę czuł, jak jego dusza rozciąga się, zmienia kształt, pulsuje, jakby otwierał drzwi do innego świata.
Zrobił krok w tył, a posadzka pod jego stopami zdawała się falować. Czy ziemia oddychała? Czy ściany miały oczy? Cienie w kątach kuliły się i drżały, jakby bały się jego spojrzenia.
„Now I run from you…”
Ale nie było gdzie uciec. Jego dłonie drżały, ale to nie był strach – to było napięcie, elektryczność w żyłach. Krew na jego palcach wsiąkała w skórę, jakby chciała zostać tam na zawsze. Czy to była ofiara? Rytuał? A może tylko kolejna wersja miłości, taka, w której jedno serce przestaje bić, by drugie mogło bić mocniej? Rroześmiał się cicho, dźwiękiem, który brzmiał bardziej jak chrzęst łamanych kości.
Piosenka grała dalej. Ciała już nie było. Może nigdy go nie było. Może to on był martwy od początku.
„Touch me baby, tainted love.”
𓂀 𓃫 𓄿 / ꜱᴇᴇ ᴍʏ ʟᴏɴᴇʟʏ ʟɪꜰᴇ ᴜɴꜰᴏʟᴅ — ɪ ꜱᴇᴇ ɪᴛ ᴇᴠᴇʀʏᴅᴀʏ.
ꜱᴇᴇ ᴍʏ ʟᴏɴᴇʟʏ ᴍɪɴᴅ ᴇxᴘʟᴏᴅᴇ — ᴡʜᴇɴ ɪ'ᴠᴇ ɢᴏɴᴇ ɪɴꜱᴀɴᴇ.
https://justpaste.it/fractured_thing
ʟᴇᴛ ᴍᴇ ᴏᴜᴛᴛᴀ ʜᴇʀᴇ, ɪ ɢᴏᴛᴛᴀ ɢᴇᴛ ᴏᴜᴛᴛᴀ ʜᴇʀᴇ… ɪɢᴏᴛᴛᴀɢᴇᴛᴏᴜᴛᴛᴀʜᴇʀᴇɪɢᴏᴛᴛᴀɢᴇᴛᴏᴜᴛᴛᴀʜᴇʀᴇ
𓂀 𓃫 𓄿 / ʙʀᴀɢᴀɪɴ ᴍʏ ɢʟᴏᴏᴍ ꜰᴏʀ ᴛʜᴇ ʟɪɢʜᴛ ᴏꜰ ᴀᴍᴏɴ.
Rozsuwa zasłony, wpuszczając do pokoju oślepiające południowe słońce. Złote światło oblewa jego ciało, podkreśla napięcie mięśni, lepi się do skóry rozgrzanej alkoholem i zbyt ciepłą wodą po niedawnym prysznicu. W jednej ręce trzyma butelkę whisky, w drugiej wspomnienia, których nie potrafi utopić. Za oknem piramidy – martwe, nieporuszone. Światło drży na ich krawędziach, jakby sama pustynia oddychała. W jego głowie echo obcych szeptów, głosów, które nigdy nie milkną. W lustrze kątem oka widzi coś więcej niż własne odbicie. Uśmiecha się krzywo, bierze kolejny łyk.
Szaleństwo smakuje jak dym, krew i pustynia.
Not just Batman.