tak, własnie tak !! :))
The Bowery Presents
🪼
KIROKAZE
Today's Document
Mike Driver

Love Begins

Andulka
macklin celebrini has autism
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
No title available
No title available
🩵 avery cochrane 🩵
PUT YOUR BEARD IN MY MOUTH
Noah Kahan

JVL

tannertan36
The Stonewall Inn
Cosmic Funnies
almost home
YOU ARE THE REASON
seen from United States
seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from United States

seen from United Kingdom

seen from Germany

seen from Türkiye
seen from United States

seen from Netherlands
seen from United States

seen from United States
seen from Türkiye

seen from Türkiye

seen from Italy

seen from United Kingdom

seen from Germany
seen from Colombia

seen from United States

seen from Malaysia
@malablu-blog
tak, własnie tak !! :))
Po sezonie reprezentacyjnym i NUDA PANOWIE NUDA…. Nie ma czego czytać, nie ma czego oczekiwać i do czego odliczać, bo październik wciąż jeszcze za daleko ;/
No cóż, za bardzo nawet nie wiem co tu napisać, bo:
Zachwyt cudownym Andreą był…
Przerażające rozmyślanie o Igle też już było…
…
W Częstochowie ?! Mam tam pół godziny o.o Kiedy to będzie ?
29 września;) na otwarcie nowej hali ;)
Jest o tym jakaś informacja w necie ? Wstęp wolny czy jak xd ?
http://www.s-w-o.pl/index.php/czestochowa-mecz-o-superpuchar-polski-na-otwarcie-nowej-hali/ ;) co do wstępu to nie wiem :)
Po sezonie reprezentacyjnym i NUDA PANOWIE NUDA…. Nie ma czego czytać, nie ma czego oczekiwać i do czego odliczać, bo październik wciąż jeszcze za daleko ;/
No cóż, za bardzo nawet nie wiem co tu napisać, bo:
Zachwyt cudownym Andreą był…
Przerażające rozmyślanie o Igle też już było…
…
W Częstochowie ?! Mam tam pół godziny o.o Kiedy to będzie ?
29 września;) na otwarcie nowej hali ;)
Po sezonie reprezentacyjnym i NUDA PANOWIE NUDA.... Nie ma czego czytać, nie ma czego oczekiwać i do czego odliczać, bo październik wciąż jeszcze za daleko ;/
No cóż, za bardzo nawet nie wiem co tu napisać, bo:
Zachwyt cudownym Andreą był…
Przerażające rozmyślanie o Igle też już było…
Fascynacja całą drużyną jest od zawsze i w tej kwestii nic się nie zmienia ;)
Nuda Panowie. Nuda bez Was.
Więc dla zabicia czasu, wklejam zdjęcie naszej Kosy ;)
W pierwszym dniu wypadu do gór (wtedy kiedy była Olimpiada, a nasi dzielnie walczyli ;)) moja wspaniała Siwuchna, krzyknęła: „BOŻE ON MI PRZYPOMINA CHUDEGO!”
A poczciwa Paulinka, zamiast podziwiać mecz ubierała naszego Grzesia w kapelusz, koszulę i chustkę ;) wariatkowo! :D
Od pamiętnego 2go sierpnia Grzesiu jest naszym CHUDYM! :)
Aaa.. Bo chyba jeszcze nie mówiłam:) prawdopodobnie będę miała okazję być na Superpucharze w Częstochowie, z udziałem nikogo innego jak właśnie Chudego!:) no i innych cudownych;) Resovia - Skra, zawsze spoko :)
Nasz mały, wielki Mistrz!
Wiecie co jest w sercu Anastasiego? POLSKA FLAGA!!! Kocham tego Pana! dziękuję! Jest Wielki! Myślałam, że po kadencji Raula nikogo nie polubię bardziej. Mylilam się. Andrea jest mistrzem! Kocha nas, a my kochamy go! Piękno siatkówi uwydatnia się po raz kolejny! „Wszyscy nosimy flagę Polski na sercu i powinniśmy zawsze grać jak najlepiej. Ja naprawdę szanuję naszych zawodników, uwielbiam ich i też ta atmosfera jaką stwarzają turnieje w Polsce i na świecie to jest coś niesamowitego! Zawsze grając dla swojego kraju jeszcze jako zawodnik, grałem tak, aby wygrać. Zawsze mówiłem, że daję z siebie wszystko, bo w moim sercu jest flaga Włoch. Teraz jej tam nie ma, jest w zamian flaga Polski. To jest to samo i nic nie zmienia. Jestem dumny, że mogę być trenerem w waszym kraju”
Dla Igły!
http://www.facebook.com/jestesmyzIgla?ref=stream kochani wspaniała akcja, dla naszego wspaniałego Krzysia!! Nie pozwólmy mu się załamać! Rozsyłać gdzie się da! Brać udział!
Piękne! Jak dobrze, że są ludzie, którzy kochają siatkówkę i pomimo porażki potrafią w 3 minuty pokazać piękno i walkę naszych chłopaków!:) Dziękuję! ROZSYŁAĆ DALEJ! :))
To i owo.
Miałam sobie dziś zrobić przerwę i nic nie pisać. Jednak uzależnienie wzięło górę. Siatkówka stała się moim nałogiem nr 1. tuż przed gumami do żucia ;) Problem tkwi jednak w tym, że do końca nie wiem co napisać. Omijam wszelkie portale sportowe, unikam jak ognia wiadomości sportowych w tv, a mimo wszystko jednak do mnie dociera to i owo. Docierają do mnie smutne wypowiedzi naszych siatkarzy, pierwsze wypowiedzi po powrocie do kraju. Najsmutniejsza wypowiedź Igły ever....aż wolę o tym nie myśleć. Jedno jest pewne, nawet uciekając od tego, to do mnie dociera. To trudne chwile dla nich wszystkich. Wolałabym tego nie przeżywać, nie tak miało być. No ale cóż, takie jest życie i ze wszystkim trzeba sobie poradzić. Boli mnie bardzo nie myśl, że nie ma medalu, lecz ich smutek. Moich najwspanialszych facetów na ziemi. Ich ból, który przejawia się w każdym słowie i dla mnie już lepiej by było gdyby nie mówili i nie pisali nic. Bym nie wiedziała jak im smutno. Mam dosyć wysłuchiwania kogo to oni nie zawiedli, dość wieszania na nich psów. Mam dość pseudokibiców, którym po przegranej przypomniało się, że jednak ich nie lubią, że tak na prawdę to nigdy im nie kibicowali, bo to banda patałachów jest, a chwilowa fascynacja wynikła z braku innego zajęcia pomiędzy jednym, a drugim piwem ze znajomymi. Drodzy pseudokibice, dziennikarze, którzy miesiąc temu mieli ich za bogów, na prawdę czas odpuścić, zejść z nich. Jeśli kogokolwiek zawiedli to samych siebie. Przypominam ONI NIC NIE MUSIELI, ONI MOGLI. Nie udało się. Choć bardzo chcieli, choć dawali z siebie wszystko. To oni dziś cierpią najbardziej. Artykuł na Onecie, o tym, że polskich siatkarzy nie wolno krytykować - żenada. Krytykujcie. Jednak na ile obiektywnie ta krytyka brzmi z ust człowieka, który w ciągu jednego miesiąca nagle staje się ich wielkich fanem, obdarza bezgraniczną miłości, która jednak swoją granicę ma i to wcale nie daleko, bo już tuż za pierwszą porażką. Miłość zmienia się w nienawiść. I już wielki fan nie pamięta jak miesiąc temu ich kochał, wychwalał i dziękował Bogu, że ich ma. Dziś ich zwyczajnie nienawidzi, bo "miał być kurwa medal, a jak zwykle nic". Więc ja Tobie, płytko myślący i wierzący człowieku mówię: Idź, klnij na nich do woli. Płacz, nienawidź i wyzywaj. Krytykuj, osądzaj, oczerniaj. Rób co ci się tylko podoba, lecz jeśli z następnym sukcesem staniesz się ich fanem, niech ci mordą pokrzywi ta twoja fałszywość.
A naszym siatkarzom z całego serca życzę tego czego im teraz najbardziej potrzeba. Uciekajcie do swoich rodzin, dziewczyn. Wyjeżdżajcie na dalekie wakacje. Odetnijcie się od tego świata siatkarskiego. Zapomnijcie na ten krótki czas o siatkówce. Spędźcie go w miłej atmosferze, wśród ludzi, którzy Was kochają, którzy zawsze z Wami będą. Leniuchujcie, śmiejcie się, odpoczywajcie. Nam kibicom daliście na prawdę dużo. My prawdziwi kibice to doceniamy, dziękujemy. Zbierajcie siły, przed Wami sezon klubowy. I do zobaczenia na kolejnych meczach z Orzełkiem na piersi, kiedy to my wierni i dumni kibice będziemy Wam śpiewać Mazurka i cieszyć się ze zwycięstw. Uciekajcie od tego co złe, bo tego Wam dziś nie potrzeba. Macie obok siebie bliskie osoby, zdrowie i to najważniejsze. A w życiu sportowym? Macie za swoimi plecami najwspanialszych kibiców, którzy nie uciekają po porażkach lecz dumnie kroczą za Wami krok w krok na następne imprezy. Mojej ulubionej dwójce: Igła - ciesz się dziećmi, uśmiechaj do żony, to Twoje największe skarby. Bartek - wypoczywaj, zamknij się w pokoju, odetnij od świata śpij i 3 dni i 3 noce jeśli tego potrzebujesz, resztę czasu spędź z tymi najważniejszymi. Wszyscy jeszcze nie raz będziecie naszym powodem do dumy. Jeszcze nie raz dacie nam radość i łzy szczęścia. Teraz po prostu uciekajcie w swoje małe światy, zapominając o tym co złe. Warto pamiętać o jednym, jeśli nad głową zebrały się ciemne chmury, to tylko po to, by za chwilę zostać oślepionym cudownym słońcem. „Siatkówka jest bowiem sportem wyjątkowy!”
To zdjęcie mnie wprost rozczula. Uwielbiam je. Przypomina mi, że oni nie są sami, że ma się teraz kto nimi zaopiekować. Mają z kim dzielić ten smutek i odzyskiwać radość. To zdjęcie daje mi nadzieję na ich szczęście i uśmiech. Jeszcze nie jestem szczęśliwa, bo wiem, że nikt z nich dziś też nie jest. Ale jestem już spokojna. Na wszystko potrzeba czasu. W końcu znów z uśmiechem wyjdą na boisko i będa walczyć dla nas, ale przede wszystkim DLA SIEBIE o te najwyższe cele.
Igła.
Najgorsze w tym wszystkim była dla mnie myśl, że to mogą być ostatnie Igrzyska w karierze jednego z moich ulubionych siatkarzy - Igły. To chyba najbardziej mnie smuci dnia dzisiejszego, bo gorycz porażki juz przełknęłam. Zrozumiałam, że zdarza się najlepszym itd. no i w koncu, że za 4 lata znowu będzie można walczyć, ale bez Krzysia to już nie to samo....:( kiedy zobaczyłam te zdjęcia, na których jest tak bardzo zalamany, tak bardzo smutny. Jakby świadomy, że to mogła być ostatnia szansa, że może już kolejnej nie być, płakałam jak dziecko. Dziś od rana tropi mnie to samo. Do tego stopnia, że postanowiłam kilka rzeczy sprawdzić i tak o to moi drodzy... Znacie dobrze takiego człowieka jak Miguel Ángel Falasca? Znacie dobrze:) on dziś napałał mnie mega optymizmem... Bowiem ma on 39 lat i dalej gra! :)) to samo Nikola Grbić. On co prawda karierę reprezentacyjną zakończył, ale przecież to nie ważne. Gra dalej w klubie. Także nie stawiajmy na naszym cudownym libero krzyżyka. Ja myślę, że póki pozwoli mu zdrowie Krzysiek będzie walczył. Siatkówka to jego prawdziwa miłość. Oby za 4 lata był w formie, był zdrowy, a jest szansa, że na igrzyska pojedzie, zdobędzie medal i w ten sposób zakończy. Życzę mu tego z całego serca, bo na prawdę na to zasługuje! Uwielbiam tego "małego" wariata! Reprezentacja bez niego traci swój urok!
Dociągnie?? Myślę, że tak. Ma przecież, nad nim Kto czuwać. ;)) - 16!
"Co im powiedziałem po meczu? Chciałem tak, jak ojciec: uspokójcie się, próbowaliście. Moje uczucia do nich są takie same jak przed meczem. Wierzę w nich. Żal mi zawodników, siebie mi nie żal. Wiem jak dużo oczekiwali po tym turnieju. Trzeba mieć szacunek do zespołu, co zawodnicy noszą na piersi orzełka. To ja jestem odpowiedzialny za wszystko co się tutaj stało. Oni pracowali mocno, ale nie wygrali. " Andrea Anastasi, wielki człowiek.
No i stało się.
Strach odszedł, bo już po wszystkim. Ustąpił miejsca ogromnemu smutkowi. No cóż i tak w życiu bywa. Jedno jest pewne. Polska reprezentacja jest dobra, ale nie jest Alfą i Omegą. Coś poszło nie tak, ale to jest na prawdę teraz mało istotne. Nie dokładajmy im, oni przeżywają swoje. Oni dziś pożegnali się ze swoimi marzeniami. Nikt nie chciał zdobyć tego medalu tak jak oni, nikt o nim nie marzył tak jak oni. Balonik pękł.... mówi się trudno i żyje się dalej. Przed chłopakami dziś ciężka noc. Jeśli nam kibicom jest ciężko, aż boję się wyobrazić co oni muszą przezywać. Ale to też jest tylko ich. Sami muszą się z tym uporać, a ja wierzę, że dadzą radę. Pamiętajmy o tym co dla nas zrobili i będą robić. Dzis kończą olimpijską przygodę, ale przed nimi sezon klubowy. Za rok ME, za dwa MŚ. Będzie dobrze;) to w końcu jest POLSKA REPREZNTACJA PIŁKI SIATKOWEJ! :) Doceńmy to co chłopaki w tym roku osiągnęli. Czyż nie są najlepszymi sportowcami w naszym kraju? DZIĘKUJĘ ZA CAŁY SEZON REPREZENTACYJNY, ZA MILIONY WZRUSZEŃ, RADOŚCI I SZCZĘŚCIA JAKIEGO NIE DAŁ MI NIKT INNY, TYLKO ONI!
Btw. Nasi chłopcy, po prostu pozbyli się sezonowych kibiców, przypomnieli dziennikarzom, że zawieszanie medali na szyi sportowców przed IO jest złym pomysłem ( z resztą nie tylko oni), no i przede wszystkim pokazali, że są tylko zwykłymi ludźmi, takimi jak my, którzy czasem upadają, czasem nie udźwigają, czasem nie wszystko im wychodzi tak jak planują. Zwykli ludzie, nie maszyny zaprogramowane na zwycięstwo. I chwała im za to! Za to ich kocham. Za ich normalność, za sukcesy, które są efektem ciężkiej pracy, za chwile gorsze, które pozwalają pokazać, kto jest szczery w swojej miłości do siatkówki! DZIĘKUJĘ!! Dla mnie i tak byli, są i będą.....NAJLEPSI!!
Gdy emocje rosną z każdą godziną.
Odliczamy, godziny, minuty. Starcie na miarę finału, a tu dopiero ćwierćfinał.
Kurek, którego nam nie zakręcą.
Igła, którą zaszyjemy boisko po naszej stronie.
Cichy Pit, który w odpowiednim momencie wyskoczy z nienacka.
El Capitano, który zamuruje siatkę.
Ziomek, który pod siatką na luzie będzie robił Rosjan w bambuko.
Zb9, który zaatakuje atomowymi bombami.
Winiar, który po profesorsku rozłoży ich na łopatki.
Rucek, który sypnie asami z rękawa.
Misiek, który rzuci się za piłka niczym rasowy dzik w żołędzie.
Jarski, który kiedy będzie trzeba to i zaserwuje i zetnie.
Guma, ktory w chwili rozluźnienia wprowadzi stoicki spokój i do boju na nowo pociągnie.
Kosok, który uzupełni ewentualne dziury w polskim murze. To niezniszczalna 12tka! Pod wodzą samego światowego bossa, srebrnego lisa Anastasiego!
GŁOWY W GÓRĘ I DO PRZODU PANOWIE! DO PRZODU!!!
Dobrze jest... Pierwsze statystyki po fazie grupowej i na prawdę trochę mniej się boję. Bartosz Kurek - najlepiej serwujący :)) ( Bartku wciskamy jutro Rosjan do parkietu, wciskamy!); Igła - najlepiej przyjmujący :)) noo plus tam wysokie miejsca: najlepiej punktujący - Kurek 4. , Bartman 6.; Libero - Igła 2. :); broniacy - Igła 4. ;)) Żeby tylko się mocno skoncentrowali, uwierzyli w to, że mogą grać dobrze, na swoim poziomie i zapomnieli o tym co się stało!:)
Troszkę jestem spokojniejsza, choć pewnie będę się jutro bardzo mocno stresować.
No to Rosja...
Powrót z gór, myślami jeszcze jestem przy meczu z Australią, obawami już przy kolejnym, godziny wyczekiwań i jest....tadam...jutro czeka nas trudne starcie z Rosją. No nic, kto mierzy w złoto, nie ma czasu na kalkulacje i wygrywa z każdym. Ja tylko proszę, żeby na boisko wyszli nasi prawdziwi siatkarze, a nie ich sobowtóry, bo swoja grą na tych igrzyskach niestety nie przypominaja siebie z Sofii. Z taką grą jak dziś to niestety, ale Rosjanie wcisną Naszych w ten parkiet. I to mówię ja, fanatyczka i maniaczka siatkowki. Na prawdę się martwię. Dla motywacji siebie, ich, wszystkich wrzucam...
...oby. Po prostu bądźcie sobą. Tylko tyle ;) ...Moja wiara jest niekoncząca się!
Wszystkiego najlepszego z okazji 33 urodzin !! :)) spełnienia marzeń, w tym sięgnięcia po medal olimpijskim, a na początek wygranej w dzisiejszym meczu:) Sto lat!!:)
Special for Paula :):** na ukojenie nerwów związanych z porażką. Łukasz say you: aahmm. relax! ;))
"Już przed rozpoczęciem Ligi Światowej Bartosz Kurek zaczarował polski zespół... rzutem do kosza. Na zgrupowaniu w Spale trafił z połowy boiska i zapowiedział, że to dobry znak przed rozgrywkami LŚ, w których mierzyli w podium. Ostatecznie zajęli 3. miejsce. Ćwiczyliśmy w Spale przed startem Ligi Światowej. Po jednym z treningów Bartek wziął piłkę do kosza, odwrócił się do nas i powiedział, że jak trafi, będzie to znaczyło, że po raz pierwszy w historii staniemy na podium tej imprezy. Piłka zatańczyła na obręczy i wpadła. Zaczęliśmy się śmiać i stwierdziliśmy, że będzie ciężko, ale się uda - powiedział kapitan polskiej ekipy Piotr Gruszka." - rok 2011 ;) Bartku, 5 min od wioski olimpiejskiej jest hala koszykarzy. Wyskocz tam tylko na chwilkę i czaruj ;))