Kolejna notka nie będzie długo pisał żeby nie zajmować zbyt dużo czasu, przeżyłem kolejny ciekawy weekend, na początku nie miałem nigdzie wychodzić tylko zająć się BMX na którego staram się znaleźć czas ale nigdy mi nie wychodzi tak jak tym razem, klasyczne poszedłem do jezzu zobaczyć się z znajomymi z Pracy którzy już zemną nie pracują a szkoda brakuje mi ich, na wstępie upijałem się kolejnymi piwami żeby nie być nudny i tak z godziny na godzinę. coraz więcej znajomych z którymi się witam i którzy mnie nie pamiętają bo bardzo długo mnie nie było, niektórzy wiedzą czemu i tak mija czas jest coraz większy chaos nawet "cezik" się ukazał niezwykłe i bez pijanych kobiet się nie obejdzie było grubo najbardziej śmieszne było to że zwani "mięśniaki" tańczyli do dubstep masakra xd ale to nie jest celem mojej historii poznałem tam niezwykłom osobę jej historia życia mnie zaciekawiła tyle tajemniczości i skromności w jej słowach mnie uspokoiło, takich ludzi nie poznaje się często, dzięki niej wieczór był miły już nigdy ją nie zobaczę bo takie osoby widzi się tylko raz i to tyle więcej mi się nie chce bo ma kaca.... Pozdrowienia dla M.