Istnieją osoby, do których zawsze będziemy mieć słabość.

seen from Germany

seen from Russia

seen from United States
seen from Senegal
seen from Türkiye
seen from T1
seen from T1

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Singapore
seen from United States
seen from Panama

seen from Russia

seen from Argentina
seen from China
seen from Thailand

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Maldives
Istnieją osoby, do których zawsze będziemy mieć słabość.
Tak długo grasz komedię że zapomniałeś kim jesteś.
mogę nawet umrzeć, jeśli to poprawi Ci humor
" Ale nie zapomnimy o sobie, tak? "
To jest po prostu przykre jak siedzisz w gronie przyjaciół i czujesz jakbyś była najbardziej samotną osobą na świecie. Oni śmieją się, bawią, po prostu bawią żyjąc a ty nie masz siły nawet na to, żeby po prostu się fałszywie uśmiechnąć. Przykre jest to, że patrzysz na swoich przyjaciół, którzy są w sobie zakochani.... ona obejmuje jego i widzisz po nich, że odnaleźli swoje miejsce na Ziemi a ty nie masz tak naprawdę na dobrą sprawę komu się wygadać bo wiesz, że oni Cię nie zrozumieją... Bo przecież jak mogą Cię rozumieć skoro są szczęśliwy i nie doznają smutku czy nawet gorszego dnia. To jest przerażające, że potrzebujesz kogoś aby być szczęśliwym.... A ty nie masz po prostu nikogo... Kurwa nikogo. Jesteś sam i wiesz, że nigdy, przenigdy nie poznasz kogoś kto byłby w stanie Ci po prostu pomóc rano wstać z łóżka. Potrzebujesz tylko tyle albo aż tyle.... Pomocnej dłoni, która pomoże Ci wstać.... Więc chyba nigdy nie wstanę.
Dobranoc.
Jak to jest, że czuję że mnie kurwa rani a i tak go kocham
Dlaczego dalej cię kocham?
Często zadaje sobie te pytanie, lecz nigdy nie mogę znaleźć odpowiedzi
#bycJustyna
Widuje cię, choć tak naprawdę nie widzę... Wciąż tęsknię choć dawno nie powinnam... Mam nadzieję, choć od jakiegoś czasu powinna dawno umrzeć. Wciąż czekam, choć wiem że nie wrócisz.
Ile czasu minie aż rany się zagoja? Ile czasu potrzebuję żeby wstać pewnie na nogach, z podniesiona głową, pewna czego chce, nie obracając się za siebie? Ile czasu musi upłynąć zanim przestanę wypatrywać ciebie w miejscach, gdzie kiedyś razem bylismy? Ile czasu minie aż uświadomię sobie ze juz cię nie kocham? Dzień? Tydzień? Miesiąc? Rok? Kilka lat...?
Kiedy będę miała pewność że już nie wrócisz? Że nie napiszesz kiedy cię pożegnam...?
Każdego dnia czuję te tępe pulsowanie w klatce piersiowej, kiedy myślę o nas, kiedy widze podobny samochód do twojego, z bijącym sercem patrzę na jego rejestrację i za każdym razem jest te samo rozczarowanie, bo to nie jest to. Przechodzę ulicami, gdzie chodziliśmy razem te kilka lat temu po zajęciach... Czekaliśmy na siebie nawzajem, żeby razem wrócić do domu. Minęły lata odkąd każdego dnia widywalismy się na korytarzu szkolnym, i każdego dnia większość przerw spędzaliśmy razem. Po prostu ze sobą będąc. Tęsknię za tym. Tak bardzo jak za Tobą samym
Dlaczego potrafisz mi powiedzieć, że nie jestem Ci obojętna, że nigdy nie byłam, skoro nic na to nie wskazuje? A może byłam, tylko jeden błąd sprawił, że już nigdy nie będzie tak samo, a ja to przegapiłam. Po latach analizuje krok po kroku każdy swój, twój ruch i nic nie rozumiem. Mogłoby być pięknie. Ale jednak nie jest.
Tęsknię. Za tobą, za twoim śmiechem, dotykiem, uściskiem, zapachem.. Za tym jak potrafiłeś sprawić w sekundzie, że czułam się ważna i wyjątkowa. Za tym, że miałam pewność, kiedy cię mijalam na korytarzu, że mnie zauważysz i uscisniesz obracając mnie dookoła. Że byłeś.
Obiecałes że będziesz, że mnie nie zostawisz. A mimo to cie nie ma. Znowu. Znów cię straciłam. Choć już nie miałam...