[No context, just silly drawings of my ocs, with as a model, The dynamic stuff that I found seen sometimes]
[They look so stupid and ridiculous but I thought it was a bit funny]

#dc#dc comics#batman#batfamily#bruce wayne#batfam#dick grayson#tim drake#dc fanart


seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Jordan
seen from China

seen from Jordan
seen from Mexico
seen from United States
seen from Türkiye
seen from United States
seen from India

seen from Malaysia

seen from France
seen from Singapore

seen from Czechia

seen from United States
seen from China
seen from Türkiye

seen from United States
[No context, just silly drawings of my ocs, with as a model, The dynamic stuff that I found seen sometimes]
[They look so stupid and ridiculous but I thought it was a bit funny]
I want to explore you. Not just your body, but your mind. I want to feel your thoughts, I want to know what you mentally yearn for. I want to make love to your mind so we can become one. So strip for me. Not your clothes, but your troubles. Let me inside, for I long to explore you.
🇬🇧-What's the matter?
-I'm having a bad day.
-We've got something for you. (DELICIOUS) Potato flavored. Your favourite.
My chips are ever so chipsy. And my fries are also ever so chipsy. @ the person who started it, sue me. (I sent an ask to you privly so just accept it)
I am wondering if I should preemptively ban the words "crispy" and "chipsy" from this platform.
We all saw what occurred with the "W" words.
Young men
Otwarty omlet z chipsami, salami i pepperoni
Podróżując komunikacją miejską, albo międzymiastową zazwyczaj przewijam Twittera lub Instagrama w poszukiwaniu informacji kulinarnych. Czasem przeglądam przepisy, innym razem czytam o szefach kuchni i restauracjach lub wciągają mnie teksty o nowych książkach lub antropologii jedzenia.
Taka kilkunastominutowa lub kilkugodzinna trasa bywa zapładniająca, a jej owoce możecie Państwo oglądać raz na jakiś czas na tym blogu.
Otwarty omlet mignął mi na Świergotku. Jakiś jowialny facet w kapeluszu (wyglądający na Hiszpana) przygotował go przed kamerą. Niestety, nie zdołałam później odnaleźć tego filmu, dlatego nie dołączam linku.
Początkowo miałam obiekcje: omlet z chipsami?! Przecież one namokną i zmienią się w nieprzyjemną papę? Każdy kto miał w ustach odwilgłe chipsy wie, jak podle smakują. Ale facet wyglądający na Hiszpana cmokał i zachwalał swoje danie na tyle przekonująco, że mu uwierzyłam (choć przecież wiadomo, że filmowe ochy i achy nad własnymi potrawami bywają dalekie od rzeczywistości).
Kilka dni później, robiąc przedweekendowe zakupy, zaopatrzyłam się w chipsy z zieloną cebulką. Salami mam zawsze w lodówce, bo od jakiegoś czasu moja jedynaczka nie jada w kanapkach niczego innego. Pepperoni też grzecznie stało w słoiku na kuchennej półce, czekając na swój czas.
I tak oto przygotowałam podejrzany - nomen omen - omlet z chipsami, który okazał się zaskakująco dobry i... lekki! Ziemniaki pod wpływem masy jajecznej i smażenia zyskały konsystencję zwykłych, cieniutko krojonych smażonych ziemniaków. Omlet nie był za słony, czego trochę się obawiałam. Salami i papryczki dodały mu wyrazistości.
Spróbujcie!
Składniki:
3 jaja garść chipsów Green Onion (lub innych) kilka plasterków salami 2-3 papryczki pepperoni (z zalewy) 2-3 gałązki szczypioru sól i czarny pieprz do smaku
Wykonanie:
Jaja rozkłócić, wsypać chipsy, plasterki salami, odrobinę soli i delikatnie, nie łamiąc chipsów, wymieszać dokładnie z masą jajeczną. Jaja powinny pokryć każdy chips.
Na patelni rozgrzać chlust oleju. Gdy będzie gorący, wlać jaja z chipsami i rozprowadzić je równomiernie. Zmniejszyć ogień do średniomałego, rozłożyć pokrojoną paprykę i poruszać patelnią na wszystkie strony, aby masa lekko stężała. Wyłączyć gaz i jeszcze minutę odczekać.
Wyłożyć na duży talerz i obsypać siekanym szczypiorem i pieprzem.