eirses skomentował(a) Twój post: Zdałam wewnętrzną teorię na 100% jeeezu tak się...
Brawo!
dzięki! jeszcze tylko państwowy i będzie po wszystkim, nareszcie bo powoli zaczyna mi brakować czasu na życie
seen from Thailand
seen from China

seen from Malaysia
seen from United Kingdom

seen from Yemen
seen from China
seen from Russia
seen from China
seen from Malaysia

seen from United States

seen from Germany
seen from Netherlands
seen from China
seen from Germany

seen from Indonesia
seen from China
seen from Brazil
seen from China
seen from China

seen from Indonesia
eirses skomentował(a) Twój post: Zdałam wewnętrzną teorię na 100% jeeezu tak się...
Brawo!
dzięki! jeszcze tylko państwowy i będzie po wszystkim, nareszcie bo powoli zaczyna mi brakować czasu na życie
@eirses @4evablue w sumie to on ma max 160cm wzrostu, mogę go pobić
eirses skomentował(a) Twój post: there are four places i would love to visit:...
Ukraina jest super :~)
wiem, marzę o Ukrainie już chyba od dwóch lat
eirses skomentował(a) Twój klip wideo:because september is the perfect month to listen...
ta płyta jest genialna, uwielbiam “hitlerowców”
jest perfekcyjna od początku do końca, ja szczególnie lubię “Barykadę”, “Stare Miasto” i “Przebicie do śródmieścia”, no i “Czerniaków” jest niesamowity (ale “Hitlerowcy” też sztos). Słuchanie “Przebicia” jest dla mnie OGROMNYM emocjonalnym doznaniem, ten utwór wyzwala we mnie tyle uczuć, naprawdę, są momenty podczas których płaczę a są też takie przy których skaczę. Świetnie obrazuje wydarzenia, nawet nie tyle co samo tytułowe przebicie do śródmieścia, ale muzycznie skomponowana jest tak jak przebieg całego Powstania - najpierw nadzieja, pewność wygranej, odwaga a im bliżej końca tym jest smutniej i brutalniej.
eirses tak à propos Lewacka Kurwa na 100% właśnie opublikowała posta #pierdolswojąnarodowość i całkowicie się z tym zgadzam
ale nie wiem, zawsze mam problem z tożsamością, nie to że umarłabym z kraj czy coś, lepiej by było bez granic, wiadomo. Tylko że to moje zainteresowanie polska historią i kulturą sprawia, że chcąc nie chcąc w jakimś stopniu czuję się Polką