Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów gumek do wycierania, ale paradoksalnie najlepiej nie używać jej wcale lub korzystać z niej tylko w ostateczności. Wielokrotne tarcie niszczy fakturę papieru i jeżeli rysunek nie jest zbyt zaawansowany lepiej po prostu zacząć go od nowa.
gumki dwustronne, np. do ołówka i do atramentu
gumki kauczukowe - są bezlateksowe - idealne dla osób uczulonych
gumki w ołówku - pozwalają wymazywać bardzo małe elementy z dużą precyzją, ale wymagają temperowania
gumki automatyczne - działają na tej samej zasadzie co ołówek automatyczny
Podstawowym wyposażeniem każdego artysty jest oczywiście miękka gumka chlebowa - polecam wybrać taką, która jest już w zestawie z pudełeczkiem. Gumka chlebowa bardzo łatwo się brudzi i niestety wyłapuje każdy pyłek z otoczenia.
Polecam również gumki typu dust free - odkąd je odkryłam nie kupuję żadnych innych. Zostawiają naprawdę minimalną ilość drobinek, które da się usunąć z łatwością bez szkody dla rysunku.
Nie zachęcam do korzystania z gumek kruszących się (bałagan!) oraz gumek do atramentu, które jedyne co robią to zacierają papier na śmierć ;-)
Zabrudzoną gumkę chlebową wygniatamy do czystości jak plastelinę - jeżeli nie uzyskamy żadnego czystego kawałka to znak, że nadszedł czas na zakup nowej.
Pozostałe gumki wycieramy o czystą kartkę papieru (do momentu, w którym nie będą pozostawiać już szarego śladu) lub odcinamy zabrudzone końcówki.