₊✩‧₊ starter for @jisvngbng
Jaehyun obudził się w środku nocy czując dziwne uczucie niepokoju objawiające się nieprzyjemnym bólem dokładnie po środku klatki piersiowej. Kilka głębokich wdechów i szklanka zimnej wody, którą zawsze pozostawiał na szafce nocnej pozwoliły mu na pozbycie się dyskomfortu. Wstał z miękkiego materaca po przeczesaniu blond włosów długimi, smukłymi palcami. Od razu wsadził między wargi papierosa, którego odpalił ulubioną zapalniczką. Zignorował, że na jego pościeli wciąż widnieje plama po czerwonym winie rozlanym przez niego wieczorem.
Zegarek na ścianie wskazywał godzinę za pięć trzecią. Nie marnując więcej czasu wciągnął na tors szarą bluzę z kapturem, a na nogi jeansy zanim opuścił swoje nowe mieszkanie. Pierwsza noc w nowym miejscu zawsze jest ciężka, Moon potrzebował chwili na świeżym powietrzu, choć to dziwne uczucie na pewno nie było spowodowane nowym miejscem. Niebo zachęcało do podziwiania swoim ciemno granatowym kolorem, posypane migoczącymi gwiazdami. Cisza wokół natomiast zachęcała do spaceru, przeprowadzenie się w spokojną okolicę było najlepszą decyzją jaką podjął w życiu.
Założył kaptur bluzy na głowę, ręce włożył do kieszeni po wypaleniu papierosa i ruszył przed siebie bez żadnego konkretnego celu. Mrużył oczy gdy przechodził obok latarni, które raziły go niemiłosiernie jeszcze kilka minut, dopóki przyzwyczaił się do jasności i półmroku na zmianę. Postać siedząca na stopniu przed wejściem do zamkniętego już klubu Heaven uświadomiła mu jak daleko zaszedł. W tym miejscu atmosfera różniła się od tej, którą zastał po wyjściu z mieszkania. W ścisłym centrum nie był w stanie dostrzec gwiazd na niebie, uniemożliwiały to liczne, mocno oświetlone budynki.
Powoli zbliżył się do– jak się okazało chłopaka, zdejmując przy tym kaptur. "Myślę, że do nieba już się nie dostaniesz" zażartował, kiwając głową w stronę wejścia. Dopiero gdy stanął naprzeciwko mężczyzny rozpoznał, że to Jisung.
















