rozmiary ubrań — ogarnijcie się.
sam proces przymierzania ciuchów już sam w sobie jest okropny, ale patrzenie na rozmiary? wybieranie ich? zastanawianie się czy się w to wcisnę? tak, poproszę rozmiar S M L i XL tej samej bluzki, bo nie dość, że trudno mi obiektywnie stwierdzić, jak wielka jestem, to jeszcze wszystkie bluzki i spódniczki różnią się między sobą i rozmiar rozmiarowi nie równy i nagle okazuje się, że noszę wszystkie możliwe rozmiary.
oszaleję.















