“W pijanym jest napięcie ilościowe, które się samo redukuje. Pijanemu nie wystarcza, że chodzi - chce płynąć; i w skutek tego się wali. Pijany pragnie pieśni - mówić to dla niego za mało; i w rezultacie rzęzi. Brak mu precyzyjnych narzędzi dla przekazania swych olśnień, natchnienie go rozsadza, i dlatego bełkocze.Domaga się zadośćuczynienia i wymierza sprawiedliwość. Krzywdzi w zapamiętaniu, a potem płacze jak dziecko. Zarazem brutalny i bezbronny, świniowaty i sentymentalny, megaloman z kompleksem niższości. Proszę pani, to skończona postać.” K.Brandys, Listy do pani Z.

















