Nie widział powodów, aby odmówić wspólnego spędzenia czasu, gdy Chaeyoung proponowała jakieś wspólne wyjście. Chwila odpoczynku zawsze mu się przyda, ostatnio nie robił nic, tylko trenował, żeby móc jak najlepiej wypaść w zbliżającym się wielkimi krokami programie. Z każdym dniem stresował się coraz bardziej, dlatego taka odskocznia była świetnym pomysłem i okazją od uwolnienia się od czarnych myśli. Wiedział, że może żałować swojej decyzji w momencie, gdy zapytał o kierunek ich wycieczki i w odpowiedzi usłyszał jedynie chichot swojej towarzyszki. Uniósł podejrzliwie brew, przyglądając się Rose przez krótką chwilę. Ten śmiech nie wróżył niczego dobrego. Szli już kilka minut, a on nadal nie wiedział, dokąd dziewczyna go prowadziła. Jedyna myśl, które chodziła po jego głowie w tym momencie, nakazywała mu zapamiętać, aby nie ufać tej kobiecie, gdy znowu wyskoczy z propozycją wspólnego spaceru w “fajne miejsce”.
“Więc nie zamierzasz mi powiedzieć... Rozumiem.” Westchnął głęboko, chowając ręce do kieszeni swojej bluzy. I tak nie miał już wyboru, zgodził się i musiał ponieść tego konsekwencje, nawet jeśli mu się nie spodobają. Co prawda w każdej chwili mógł po prostu uciec, gdy dziewczyna nie będzie patrzeć, ale to by było niegrzeczne, a on nie chciał sprawić jej przykrości. Gdy Rose wreszcie się zatrzymała, on po prostu szedł dalej, widząc szyld budynku, do którego najwyraźniej chciała wejść. Oceanarium. Szedł dalej, stając w miejscu kilka kroków od niej. Nie pałał zbytnim entuzjazmem na ten pomysł, a jednocześnie wątpił, że dziewczyna odpuści. Nie miał jednak zamiaru tak łatwo dać się zaciągnąć do środka.
“Czemu nie idziesz dalej? Zapomniałaś o czymś? Potrzebujesz się wrócić?” Udawał głupiego, mając nadzieję, że ta zmieni zdanie, albo powie, że tylko żartowała. Na to się jednak nie zapowiadało. Czuł, że był skazany na kilka godzin wędrówek między korytarzami pełnymi wody i ryb, pływających za szklaną ścianką.
⁰¹: ˢᵗᵃʳᵗᵉʳ || ⁰²: @prvse






