I gdy już chcę odpuścić, to przypomina mi się jego spojrzenie.

seen from Malaysia
seen from Germany

seen from France
seen from Germany

seen from United States

seen from United States

seen from China
seen from United States

seen from United States
seen from Malaysia

seen from Germany
seen from Brazil
seen from United States
seen from China
seen from Netherlands
seen from Germany
seen from United States
seen from United States
seen from Belgium
seen from Russia
I gdy już chcę odpuścić, to przypomina mi się jego spojrzenie.
Happy Birthday Harry! Przyjaciel: Myślę, że to już czas, chłopaki. Harry: Czas na co? Przyjaciel: Harry, zrób nam przysługę i usiądź na tym krześle, o tam! Harry: Umm, w porządku. Przyjaciel: ZAPALCIE ŚWIATŁA! Przyjaciel 2: WŁĄCZCIE MUZYKĘ! *Muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=DQmUT3kf5bc * Przyjaciel: Harry, jesteś gotowy?! Harry: Co się kurwa dzieje? Przyjaciel: Zaufaj nam! WPROWADŹCIE TOMMO! Harry:CO?! Wyglądał tak cholernie dobrze. Nie wspominając już, że miał kajdanki na rękach... " Ooh baby grind on me relax your mind take your time on me let me get deeper shawty ride on me now come and sex me ‘till your body gets weak with slow grindin’ " Louis ruszył powoli w stronę Harry'ego, kołysając biodrami przy każdym kroku, upewniając się, że drażni tym swojego kochanka. Kiedy w końcu doszedł do Hazzy, usiadł na nim okrakiem i starał się ruszać biodrami w takt muzyki, a jednocześnie otrzymując oklaski od widowni. Harry: Co Ty tu robisz? Louis: Cii! Lou otoczył ramionami szyję Harry'ego (oczywiście nadal miał kajdanki) i przyłożył swoje nagrzane czoło do jego. Hazza nie wytrzymał i wpił się w słodkie usta chłopaka. Całowali się gorąco i namiętnie, a w pomieszczeniu słychać było gwizdy i okrzyki. Louis: Wszystkiego Najlepszego Harry! Harry: Kocham Cię piękny...