Chodzi mi o to, że w którymś momencie będziesz musiał przestać wpatrywać się w niebo, bo inaczej pewnego dnia spojrzysz z powrotem w dół i zorientujesz się, że ty także uleciałeś gdzieś w przestworza.
John Green “Papierowe miasta”
seen from Türkiye
seen from Costa Rica
seen from Malaysia
seen from Canada
seen from Japan

seen from Canada
seen from Germany
seen from United States
seen from Kazakhstan
seen from China
seen from Germany
seen from China

seen from United States
seen from China
seen from United States
seen from Australia
seen from China

seen from Chile

seen from United States

seen from Germany
Chodzi mi o to, że w którymś momencie będziesz musiał przestać wpatrywać się w niebo, bo inaczej pewnego dnia spojrzysz z powrotem w dół i zorientujesz się, że ty także uleciałeś gdzieś w przestworza.
John Green “Papierowe miasta”
Ucieczka w przestworza
Tak bardzo chcesz uciekać/ Tylko gdzie jest wyjście ewakuacyjne?/ już nie możesz dłużej czekać/ Nogi same biec chcą/ Głowa rozsadzana od środka/ Nie działasz żadną mocą/ To rozum domaga się sprawiedliwości/ woła o szczęście dla siebie/ Nim zostaną po nas tylko kości/ Chciałoby się czuć szczere kochanie/ bez oszustw i złudnego uczucia/ Takie kochanie niczym latanie/ Latanie pośród chmur/ Ze skrzydłami które same nam wyrosły/ Nie mają w sobie dziur/ nie czuć od nich sztucznosći/ są prawdziwe, namacalne/ Już nie możesz spotkać na drodze trudności/ Ale nagle coś się dzieje/ kto by pomyślał i kto by przypuszczał/ że w chmurach są kamienie/ lecą z każdej strony/ uderzają w nasze głowy/ Jesteś teraz ogłupiony/ Spadasz w dół bez zatrzymania/ Nie ma gałęzi, drzew i ludzi/ nie ma niczego do złapania/ Spadasz, wokół świat wiruje/ Twoje ciało leci w dół/ i zawzięcie koziołkuje/ z hukiem uderzasz w ziemię/ a na ziemi tylko pozostają/ ludzkie wyblakłe cienie/ Teraz po ziemi twardo stąpasz/ nic słabego już nie ruszy/ twej mocnej zahartowanej duszy/