Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami. Podróżujemy szybciej, częściej, dalej, choć zamiast wspomnień przywozimy slajdy.
Wisława Szymborska

seen from Brazil

seen from United States
seen from Maldives
seen from India
seen from China
seen from United States

seen from France

seen from United States

seen from Brazil

seen from United States

seen from Singapore
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from United States
seen from United States

seen from Türkiye
seen from China
seen from United States
seen from Macao SAR China
Żyjemy dłużej, ale mniej dokładnie i krótszymi zdaniami. Podróżujemy szybciej, częściej, dalej, choć zamiast wspomnień przywozimy slajdy.
Wisława Szymborska
Turniej rycerski w Czersku, Pentax super a, 50/1.7, fomapan 100R i proces odwracalny Orwo.
ORWO 303
Po drugim wywoływaniu i płukaniu filmu przyszedł czas na utrwalenie naszego slajdu. W idealnej sytuacji właściwie moglibyśmy pominąć ten krok - w końcu wszystkie halogenki powinny być już zredukowane. Jednak jak wiadomo, idealne sytuacje rzadko się zdarzają i często pozostają śladowe ilości niewywołanej emulsji. Dlatego po wywołaniu slajdu, warto też go utrwalić. Krok ten podobnie jak w przypadku negatywów ma za zadanie rozpuścić i usunąć pozostałe niewywołane części emulsji. Podaję poniżej zalecaną przez Orwo recepturę utrwalacza do slajdów, ale myślę, że z powodzeniem możemy użyć w tym wypadku właściwie każdego zwykłego utrwalacza do negatywów.
Woda 750 ml
Kwaśny siarczyn sodu 50 g
Tiosiarczan sodu krystaliczny 250 g
+woda do 1000 ml
Po utrwaleniu dalsza procedura jest taka sama jak w przypadku każdego innego czarno-białego filmu. Slajd najpierw musimy porządnie wypłukać, a na koniec stosujemy kąpiel zwilżającą, aby uniknąć zacieków. Tak wywołany slajd suszymy, a następnie tniemy i wkładamy w pojedyncze klatki w ramki lub paski po 6 klatek w koszulki archiwalne.
Miłego oglądania swoich slajdów!
ORWO 842
Nadszedł czas na wywołanie obrazu pozytywowego. I wykorzystamy do tego dedykowany wywoływacz Orwo. Jak możecie zauważyć skład i sposób użycia jest niemalże identyczny jak pierwszy wywoływacz, z pominięciem rodanku potasu, którego w tej recepturze nie dodajemy. Jeśli użylibyśmy do wywołania pozytywu pierwszego wywoływacza (ORWO 829), to uzyskamy slajd o bardzo “cienkim”, jasnym i nisko kontrastowym, obrazie.
Wywoływacz Orwo 842 sporządzamy w dwóch roztworach, które należy połączyć bezpośrednio przed użyciem i dopełnić do objętości 1 litra. Wywoływacz powinniśmy zużyć w ciągu kilku godzin od zmieszania gotowego roztworu roboczego.
Część A:
Woda 750 ml
Siarczyn sodu bezwodny 25 g
Hydrochinon 10 g
Bromek potasu 6 g
Węglan sodu 20 g
Fenidon 0.2 g
Część B:
Woda 125 ml
Wodorotlenek sodu 5 g
Oba roztwory łączymy bezpośrednio przed użyciem i dopełniamy do objętości 1000 ml.
Po wylaniu wywoływacza film należy płukać przez ok 2 minuty.
Wtórne naświetlanie
Po wypłukaniu filmu po kąpieli klarującej możemy przystąpić do wtórnego naświetlania, czy raczej zaświetlania filmu. Zabieg ten ma na celu aktywowanie wszystkich pozostałych w emulsji soli srebra, tworzących obraz. Dzięki temu w drugim wywoływaczu uzyskamy obraz pozytywowy. Na kursie wtórne naświetlanie wykonywaliśmy w kąpieli wodnej, po ok 2 minuty na obie strony - nasze szpulki nie były przezroczyste. Dzięki naświetlaniu z obu stron w wodzie, uzyskaliśmy równomierne zaświetlenie całej powierzchni filmu. Używaliśmy 100 W żarówki zawieszonej ok metra nad kuwetą w której znajdowała się szpulka z filmem. Na różnych forach internetowych spotkałem się również z radą, że na tym etapie film można rozwinąć i powiesić film by naświetlił się w ten sposób. Nie doradzam, jednak tej metody, gdyż powtórne nawinięcie na szpulkę mokrego lub wilgotnego filmu jest praktycznie niemożliwe. Natomiast czekanie aż film całkowicie wyschnie, by móc dokończyć proces, moim zdaniem jest niepotrzebną stratą czasu oraz naraża film na osiadający kurz.
Opcjonalnie w tym kroku, zamiast naświetlać film, możemy użyć kąpieli zadymiającej. Nigdy jednak tego nie robiłem, więc jak na razie będę się trzymał starej, prostszej metody.
ORWO 835
Po wywołaniu i usunięciu obrazu negatywowego z naszego filmu pora przystąpić do kolejnego kroku, jakim jest zastosowanie kąpieli klarującej. Jej zadaniem jest usunięcie z żelatyny zaabsorbowanego dwuchromianu potasu. Jest to krok o tyle istotny, że dwuchromian dość intensywnie barwi emulsję.
Woda 750 ml
Siarczyn sodu bezwodny 90 g
+woda do obiętości 1000 ml
Podobnie jak po wywoływaniu i odwracaniu, także po kąpieli klarującej film płuczemy wodą przez ok 2-3 min.
ORWO 833
Kolejnym roztworem potrzebnym nam w procesie odwracalnym jest kąpiel odwracająca. Jej zadaniem jest usunięcie srebra, które wywołaliśmy w poprzednim kroku (w pierwszym wywoływaczu), bez naruszania pozostałych, niewywołanych, halogenków srebra. Usuwamy w ten sposób obraz negatywowy, pozostawiając na filmie jeszcze nie wywołany obraz pozytywowy.
Przy używaniu kąpieli odwracające należy zachować szczególną ostrożność, gdyż w jej składzie znajdują się odczynniki niebezpieczne takie jak dwuchromiany czy kwas siarkowy. Nie można dopuścić do zmieszania się tego roztworu z innymi kąpielami foto, szczególnie zawierającymi żelazicyjanek, gdyż wtedy mógłby wydzielać się skrajnie trujący gaz.
Woda 750 ml
Dwuchromian potasu 10 g
Kwas siarkowy stężony (96%) 15 ml
+woda do objętości 1000 ml
W odmętach internetu, znalazłem opracowanie Michała Sucheckiego “Amatorska obróbka odwracalna cz.b. taśm filmowych”, w którym pojawia się receptura kąpieli Orwo 833, w której zamiast kwasu siarkowego można użyć kwaśnego siarczynu sodu. O takiej możliwości wspomina również Jan Piechura w książce “Obróbka Filmu Odwracalnego”, nie podając jednak dokładnej ilości odczynnika. Zaznaczył jednak, że zastosowanie tego zamiennika jest bezpieczniejsze niż używanie kwasu siarkowego. Mimo to, nadal należy używać tego roztworu z ostrożnością i nie mieszać go z innymi roztworami.
Woda 750 ml
Dwuchromian potasu 10 g
Kwaśny siarczyn sodu 60 g
+woda do objętości 1000 ml
Po kąpieli odwracającej musimy film wypłukać - 2-3 minuty.
Czarno-biały proces odwracalny
Kiedyś na kursie w ramach zajęć wywoływałem z instruktorem czarno-białe slajdy. Teraz po prawie 10 latach postanowiłem wrócić do tej techniki. Bo raz, że jest ciekawa i daje nowe możliwości, a dwa udało mi się bardzo okazyjnie kupić rzutnik Kodak Carousel S. Zawsze chciałem mieć ten rzutnik. Wiąże się z nim ciekawa historia. Fotografowie pracujący z National Geographic, którzy wracali z wyjazdów po wywołaniu filmów szli na selekcję materiału. Spotkania te były bardzo surowe i stresujące dla autora zdjęć i fotografie przeglądane były właśnie na karuzelach kodaka. W tamtym czasie NG pracowało głównie na barwnych slajdach. Ja nadal zamierzam pracować głównie w czerni i bieli, więc postanowiłem sięgnąć po klasyczny czarno-biały proces odwracalny.
Wywoływanie filmów w tym procesie jest trochę bardziej skomplikowane i trudniejsze niż wywoływanie negatywów. Jednak efekty jakie można uzyskać i satysfakcja płynąca z oglądania obrazu rzucanego na ścianę rekompensuje wszelkie niedogodności. W czasie kursu używaliśmy procesu ORWO i przepisów zamieszczonych w książce Jana Piechury “Obróbka Filmu Odwracalnego” i nadal zamierzam trzymać się tych receptur. Przyjrzyjmy się zatem kolejnym krokom tego procesu:
1. Wywołanie negatywu - ORWO 829
2. Płukanie - woda
3. Odwracanie - ORWO 833
4. Płukanie - woda
5. Klarowanie - ORWO 835
6. Płukanie - woda
7. Wtórne naświetlanie - ok 2 minut białe światło
8. Wywołanie pozytywu - ORWO 842
9. Płukanie - woda
10. Utrwalanie - ORWO 303
11. Płukanie - woda
12. Kąpiel zwilżająca - taka sama jak w przypadku wywoływania zwykłych negatywów
13. Suszenie
Dalsza część nastąpi...