Piszecie w listach, że zdjęcia z Maroko przypominają wam o słońcu, oto więc kolejka dawka fotek z wyprawy do Taroudant i Oazy Tiout.
Oazą zarządzają ludzie z Tiout. Legenda głosi że palmy daktylowe wyrosły, bo Berberowie z karawan wypluwali pestki suszonych owoców, zatrzymując się, by napoić siebie, wielbłądy i konie. Obecnie oazę nawadnia system irygacyjny ciągnięty z miejscowego źródła.
Taroudant z kolei słynie z murów obronnych wzniesionych przeciwko Portugalczykom w XVI wieku przez Mohammeda ech-Cheikha, który uczynił Taroudant stolicą kraju Saadytów, później przeniosła się do Marakeszu.
Klimat zupełnie inny niż Agadir, choć dalej ludzie przyzwyczajeni do widoku turystów.










