Najlepszy czas na smuty.
Najlepszy czas na smuty.
Kilka dni temu nie dostałam się na studia, wczoraj zostałam zwolniona z pracy, dziś spaliłam żelazkiem firankę i robię po raz 3 pranie, które nadal jest w czymś brudne i to nie jest jakaś nieschodząca plama. W mieszkaniu mam bałagan, a zamiast je posprzątać siedzę i myślę o tym, jak jestem beznadziejna: czyli kolejny cykl o tym, jak nie radzić sobie w życiu. Co najbardziej mnie smuci? Jestem…
View On WordPress













