Borze xD kisne xD
Miałam z hiszpana napisać swój dzień. Ułożyłam plan uwzględniający słownictwo, jakiego mieliśmy użyć. No i tam pierdoletty że wstaje o 6, jakaś kawa, buziaki i takie tam. No i sobie tam wymyśliłam męża. No i pierwszy raz napisałam poprawnie marido. A potem tak się spieszyłam na końcówce, że napisałam mierda xDDD
I wyszło na to, że o 22 idę spać z gównem. Jakby tego było mało, wysłałam to swoje dzieło babce do sprawdzenia. A potem wysłałam też Argentyńczykowi, żeby po latynosku ocenił.
Powiedział, że todo bien tylko nie jest pewny czy chce to umieszczać w łóżku.
A potem mi wysłał zaznaczone słowo
Borzeeeeee popłakałam się ze śmiechu














