cherry valley forever
Misplaced Lens Cap

No title available

PR's Tumblrdome
Sweet Seals For You, Always
YOU ARE THE REASON
TVSTRANGERTHINGS
hello vonnie
No title available

tannertan36

pixel skylines
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
official daine visual archive
Three Goblin Art
Not today Justin

oozey mess

Discoholic 🪩
Stranger Things
🩵 avery cochrane 🩵

Product Placement

seen from United States
seen from Canada

seen from United States

seen from United States

seen from United States

seen from Finland
seen from Venezuela
seen from Brazil
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Greece
seen from Japan

seen from Japan
seen from Slovenia
seen from Costa Rica
@verynightmare
“I’ve learned that people will forget what you said, people will forget what you did, but people will never forget how you made them feel”
— Maya Angelou (via suspend)
You ever see a pretty dress, a well-organised notebook, a peculiar balcony or read one line of poetry and get the overwhelming urge to reinvent yourself
O wyścigu po wystarczanie.
Nasza generacja ma przejebane, wiesz? Bo mamy mnóstwo możliwości. Za dużo. O wiele więcej niż nasi rodzice i dziadkowie. Możesz zostać kim chcesz. Możesz dziś wsiąść w samolot i za 12h być na drugim końcu świata. Możesz. Wszystko możesz. Cały świat mówi ci, że wszystko jest na wyciągnięcie ręki, tylko za mało się, kurwa, starasz. Otoczeni idealnymi życiami na Instagramie żyjemy w ciągłym poczuciu niedosytu i bycia niewystarczającym. Gdy słyszę hasło „produktywność” chce mi się rzygać, wiesz? Bo obojętnie ile bym nie zrobiła, ciągle czuję, że mogłabym więcej, bardziej, lepiej, intensywniej, dynamiczniej i szybciej. Że mogłabym nadludzko, a się opierdalam. Czasami dochodzę do wniosku, że nawet gdybym jednego dnia była w trzech krajach, zdobyła ośmiotysięcznik, napisała książkę i zajęła pierwsze miejsce w międzynarodowym konkursie, to na koniec dnia i tak miałabym do siebie pretensje, że gdybym wyruszyła na tę pieprzoną górę godzinę wcześniej, to jeszcze zdążyłabym wieczorem na siłownię. Nie potrafię cieszyć się z tego, co osiągam. Nie potrafię siebie doceniać. Nie potrafię pomyśleć o sobie „Ej, super, dałaś radę, zrobiłaś to!”. Wszystko, co zrobię automatycznie staje się dla mnie przeciętne. Staje się oczywiste, powtarzalne, staje się czymś, co mógł zrobić każdy. I jedyne, co wtedy myślę to „Masz szczęście, że tego nie spierdoliłaś”. Mamy za dużo możliwości i choć w teorii to naprawdę wspaniałe, to w praktyce robi nam to wszystkim krzywdę. Bo nie nadążamy za światem. Nie jesteśmy w stanie być wszystkim i wszędzie jednocześnie, ale jak pozbyć się tego pragnienia, kiedy całe swoje życie poświęcamy na porównywanie się do innych? Robimy sobie w głowie pieprzone konkursy na bycie bardziej zajebistym, bardziej światowym, bardziej obeznanym. Ile razy poczułeś się chujowo po przescrollowaniu swojej tablicy? Ile razy kładłeś się z myślą, że ci wszyscy ludzie z idealnych profili mają tak doskonałe życia, w których nie marnują ani chwili, a ty jeden, przeciętny, szary człowiek nie robisz, kurwa, nic? W pędzie po zajebiste życie zapominamy żyć. Nie jesteśmy tu i teraz, tylko zawsze minutę dalej. W momencie publikowania. Zauważyłeś to? Dzieje się coś wspaniałego i zamiast to przeżywać, przyspieszasz moment zamiany tej chwili we wspomnienie. Cyk. Zdjęcie. Film. Poszło. Wszyscy widzą. Lajk. Komentarz. Odpowiadasz. Lajk. Komentarz. Odpowiadasz. Wydarzyło się. Minęło. Już cię tu nie ma. Puff. Przeszłość. Nawet nie zauważyłeś kiedy. Nawet nie zauważyłeś kiedy pozbawiłeś się bycia tu i teraz. Nawet już nie wiesz co wtedy czułeś. Ważne, że widzieli. Zazdrościli. Pomyśleli, że masz tak doskonałe życie, w którym nie marnujesz ani chwili, a oni, masa przeciętnych szarych ludzi nie robi, kurwa, nic. To męczy. Wykańcza. I naprawdę boję się, że spędzę życie na gonieniu czegoś, co jest fizycznie nieosiągalne. Że będę miała sto lat i na łożu śmierci pomyślę, że gdybym się bardziej postarała, to byłabym w 50 krajach, a nie „tylko” w 49. Słuchaj, ja naprawdę racjonalnie zdaję sobie sprawę z tego, że to wszystko są bzdury. Ja wiem, że nie o to chodzi, że nie to się liczy w życiu najbardziej i tak dalej, ale jeśli większość z nas żyje z powodu tych „bzdur” w wiecznym poczuciu winy z zerowym poczuciem własnej wartości to to jest ogromny i realny problem. Nie potrafię spojrzeć na siebie w lustrze i pomyśleć, że wystarczam i nie mówię w tej chwili o wystarczaniu światu, tylko sobie samej. Bo to sobie trzeba wystarczać i siebie trzeba lubić, by zacząć lubić także swoje życie. To ty musisz umieć życzliwie spojrzeć sobie w twarz po całym dniu i powiedzieć „Brawo, udało ci się.”, by w końcu poczuć, że wcale nie zmarnowałeś ani chwili, jeśli nie byłeś dziś na Mount Everest.
- Marta Kostrzyńska
rupi kaur “słońce i jej kwiaty”
Mom: What do you want for Christmas sweetie?
Me: Equality for all races and a better justice system
“Do you have any special skills?”
I can turn a simple task into a month long cycle of procrastination and disappointment
Don’t you think there is always something unspoken between two people?
How amazing it is to find someone who wants to hear about all the things that go on in your head.
(via stability)
It’s wonderful when you can bring sparkle into people’s lives without fading away from your own true color. Keep the hue in you.
Dodinsky (via purplebuddhaproject)
Imaan Hammam & Dev Patel by Alasdair McLellan for Vogue December 2016