***
Przyjedź zanim stanę się wrakiem Wleczącym za sobą martwego ducha dawnego siebie Przyjedź dopóki rak lęku nie zeżarł mnie jak rdza która zjada każde piękno Przyjedź zanim stanę się nieczysty i zły Dopóki potrafię się wzruszać i nie zgniła we mnie resztka Człowieczeństwa Przyjedź zanim stwardnieję jak kamień bo rodzę swoje ostatnie dobro potem cały przepadnę Przyjedź zanim stanę się pogardą dla świata i siebie Zanim wyrzeknie się mnie matka I ojciec mówiący “A nie mówiłem?”
Eliza Makowska





















