Lepiej siebie.
- Zn贸w d艂ugi rekaw. - mrukn膮艂 jakby do siebie.
Jednak ja zostawi艂am to bez komentarza, tylko naci膮gn臋艂am r臋kawy na d艂onie, mocno je 艣ciskaj膮c.
- Podci膮gnij r臋kawy. - zwr贸ci艂 si臋 do mnie. - Prosz臋. - doda艂 po chwili.
- Zimno mi. - mrukn臋艂am nie wyra藕nie.
- Podci膮gnij r臋kawy. - powt贸rzy艂 dobitnie.
- Nie. - warkn臋艂am.
- Czemu? No prosz臋, powiedz to! Powiedz, 偶e zn贸w si臋 pocie艂a艣! - krzykn膮艂.
W moich oczach b艂ysn臋艂y 艂zy, jednak nie pozwoli艂am im wyp艂yn膮膰. Przecie偶 to oznaka s艂abo艣膰, a ja jestem silna. Bynjamnjej tak sobie wmawia艂am.
- Daj r臋ce. - rozkaza艂.
- Nie. - odpowiedzia艂am.
- Dlaczego? - spyta艂 ju偶 艂agodniej.
- Nie mog臋. - szepn臋艂am.
Po moim policzku sp艂yn臋艂a jedna samotna 艂za, jednak nigdy bym si臋 do niej nie przyzna艂a.
Poczu艂am u艣cisk na r臋kach i spojrza艂am w smutne oczy ch艂opaka, kt贸ry nawet nie wiem kiedy zd膮偶y艂 podwin膮膰 r臋kawki i teraz ze smutnym wzrokiem patrzy艂 na moje blizny.
- Dlaczego? - szepen膮艂. - Dlaczego nie powiedzia艂a艣 mi, 偶e co艣 jest nie tak? - zapyta艂.
- Bo jest w porz膮dku. - odpar艂am.
W艂a艣nie tak my艣la艂em, 偶e wszystko jest idealnie, 偶e w艂a艣nie tak ma by膰.
Lepiej krzywdzi膰 siebie ni偶 innych, bynajmniej tak uwa偶a艂am.
_AliceNo_
馃枻馃枻馃枻








