POP App — sztuka stemplowania
Kolekcja dekoracyjnych talerzy i wazonów POP App zaprojektowana przez Natalię Suwalski dla Manufaktury w Bolesławcu to reinterpretacja europejskiego materialnego i wzorniczego dziedzictwa na miarę czasów w których żyjemy, przekonująca że lokalne tradycje rzemieślnicze można połączyć z tematami i symbolami współczesności.
Natalia Suwalski jest Polką, która większość życia spędziła w Niemczech, Szwecji i Szwajcarii. Tam zdobyła wykształcenie jako projektantka sztuki użytkowej i przez wiele lat pracowała twórczo. Dziś czuje się związana z tymi wszystkimi kulturami, a w ich rzemiośle znajduje często wspólne, pokrewne elementy. To sprawiło, że zainteresowała się tradycyjną ceramiką bolesławiecką, która jest równie popularna i ceniona w Polsce, jak i w Niemczech. „Naczynia, które są wytwarzane w Bolesławcu to dla mnie coś typowo europejskiego – tak odbierają to też wielbiciele tych wyrobów z innych kontynentów: Ameryki, Azji i Australii. Stąd pomysł na wzory inspirowane symboliką Unii Europejskiej.”
Od fascynacji zaś był już tylko krok do podjęcia współpracy z Manufakturą w Bolesławcu
i stworzenia współczesnej interpretacji bolesławieckiej tradycji. Dziesięć wzorów dekoracyjnych talerzy i osiem wzorów nowoczesnych wazonów zostało zaprojektowanych tak, by równie efektownie wyglądały pojedynczo, jak i w zestawach. „Motywy i kolory, które proponuję w swojej kolekcji pojawiają się na nich w różnych wariantach, które można łączyć ze sobą na wiele sposobów. Można mieć jeden talerz lub wazon, dwa, trzy naczynia lub nawet całą kolekcję.”
Nazwa POP App została użyta przez Natalię Suwalski nieco przewrotnie. W technice stemplowania ceramiki bolesławieckiej można dostrzec wiele zabiegów formalnych kojarzonych z pop artem: operowanie symbolami, motywami zaczerpniętymi z obserwacji otaczającej rzeczywistości, ich multiplikacja, zabawa skalą, przypadkiem. Ludowi artyści zdaniem Natalii Suwalski działali zresztą bardzo podobnie do mistrzów pop artu. „Oni tworząc swoje wzory, podpatrywali je w świecie wokół nich: w kwiatach, zwierzętach, wodzie, drzewach, gwiazdach, ptakach. Przenosili potem na naczynia, Powielali i tworzyli przez ich zwielokrotnienie swoje własne kompozycje”. Choć dla projektantki jest to częścią DNA ceramiki z Bolesławca, wykorzystała te zabiegi nieco inaczej.
„W mojej kolekcji wzory dokumentują zupełnie inną epokę niż czasy Andy`ego Warhola i Roya Lichtensteina.” To pop art dnia dzisiejszego– stąd nawiązania do emoji, internetowych skrótów, graffiti. To z języka nowych mediów zaczerpnięty został skrót XOXO (oznaczający całusy), a ze street art- u - symbol smiley i słowo NO. „To ostatnie słowo bardzo lubię, bo w języku polskim oznacza coś nieco innego, niż w angielskim, który jest przecież uniwersalnym językiem zarówno street artu, jak i Internetu. Ta drobna różnica między znaczeniami wydaje mi się interesująca w kontekście interpretacji. Stąd też wziął się pomysł na nazwę kolekcji.” – mówi Natalia Suwalski.
Opracowane przez projektantkę wzory dowodzą, że między pop artem czy językiem wizualnym komputerowych ikon, a sztuką ludową paradoksalnie jest wiele wspólnego. Najbardziej charakterystyczny bolesławiecki motyw to „przepiórka” – kółko z kropką w środku. Jest już od stuleci symbolem tej ceramiki i jest powielany miliony razy – każdy kojarzy go z nią tak samo, jak żółtą teczkę z folderem z elektronicznymi plikami (file), czy kopertę z internetową pocztą (mail).
„Ja spróbowałam wyjąć go nieco z jego dotychczasowego kontekstu, uprościć, powiększyć do maksymalnych, technicznie możliwych rozmiarów, uczynić częścią całkowicie współczesnych wzorów.”
Najbardziej fascynująca jest jednak dokonana przez projektantkę analiza procesu ręcznego zdobienia naczyń przy pomocy stempli i pędzli. „Spędziłam w Manufakturze w Bolesławcu wiele czasu obserwując to jak tworzone są dekoracje, zastanawiając się, co jest najbardziej wartościowe, specyficzne dla tej unikalnej ręcznej pracy i zaproponowałam w oparciu o ten research kilka wzorniczych rozwiązań. Po pierwsze zaproponowałam stemple w dużych, niestosowanych wcześniej rozmiarach, po drugie – spróbowałam jako stempel wykorzystać gąbkę, która służy do nanoszenia pigmentu na stemple lub zwykłe gąbki do zmywania o różnych fakturach. Wreszcie, by już maksymalnie uprościć proces, zasugerowałam wzory nanoszone metodą randomowego chlapania farbą – niczym na obrazach Jacksona Pollocka.” Tytułowy POP App odnosi się zarówno do tradycyjnego rzemiosła i multiplikacji przez stemplowanie, jak i zaproponowanych rozwiązań tworzenia dekoracji.
Te eksperymenty z zmianami w istniejącym procesie wydobyły też to, co w ręcznym zdobieniu ceramiki z Bolesławca jest najbardziej wartościowe – indywidualny, niepowtarzalny charakter wzorów. „Doświadczone malarki starają się powielać motywy jak najdokładniej, ale zawsze każdy
z nich jest choćby minimalnie inny od pozostałych. Ja w niektórych zaprojektowanych przez siebie wzorach wręcz położyłam nacisk na te różnice i niedoskonałości, przesuwając wzór względem środka talerza lub pozostawiając nieidealne odbicia gąbkowych stempli. We wzorach malowanych pędzlem farba rozlewa się i ścieka niczym przy malowaniu graffiti i action painting. Ale to wszystko afirmuje ich rzemieślniczy charakter – jest jednym wielkim „take it easy” skierowanym do osoby, która będzie kiedyś posiadaczem tych wazonów lub talerzy. Stworzyłam nawet specjalne stemple „error”, wyglądające niczym zakreślenie czarnym flamastrem błędu – w rzeczywistości nieistniejącego”.