Chciałabym mieć taka przyjaciółke, dla której byłabym wszystkim i nikim. Która by mi najebala bez powodu, wyniszczała mnie psychicznie, a ja ją. Z którą bym ćpała,paliła i piła jednego dnia, aby następnego dnia mówić jakie to źle, i że nigdy więcej tylko po to, aby tydzień później znowu to robić. Która mówiłaby mi o wszystkim a ja jej. Taka która była by szczera, ale nie mówiła mi czego nie nie wolno a czego wolno. Z którą mogłabym odjebac po prostu coś tak rozjebanego, co byśmy zapamiętały do końca życia. Narzekalybysmy i wyzywały wszystko i wszystkich w tym nas same. Z którą od tak bym mogła się przelizac, wymienic krwią,zrobić pakt krwi. Taka która mogłaby się w sumie zabić w każdej chwili, bo nudzi ja życie. Chciałabym mieć z kimś tak kurewsko toksyczną relacje wiedząc jak bardzo mnie to zniszczy
Loading...













