Co słychać?
Potrzebuję pomocy
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year

@theartofmadeline
art blog(derogatory)

祝日 / Permanent Vacation
ojovivo
YOU ARE THE REASON
Jules of Nature

Product Placement

Origami Around
taylor price

roma★
wallacepolsom
Stranger Things

blake kathryn
Not today Justin

izzy's playlists!

titsay
Sweet Seals For You, Always
styofa doing anything

PR's Tumblrdome
seen from United Kingdom
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United States
seen from United States
seen from Israel

seen from France
seen from United Kingdom
seen from Malaysia

seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Switzerland
seen from Brazil

seen from Türkiye
seen from Romania
seen from T1
seen from Germany
@dead-shade
Co słychać?
Potrzebuję pomocy
Chciałbym dostać pomoc
Czemu się boję znaleźć pracę? Czemu to dla mnie takie trudne? Chciałbym lubić moją potencjalną pracę i nie pracować zbyt wiele godzin, ale nie wiem jak czegoś takiego szukać. Bycie dorosłym wiekiem, nie pomaga w rozwiązywaniu dorosłych problemów, czemu ten temat taki trudny? Urodziłem się i od początku mam się starać coś osiągać, bo taka spoczywa na mnie presja. Co jeśli nie chciałem się starać o takie rzeczy? Czemu nie ma łatwiejszej drogi? Łatwe wyjście musi istnieć. O czym ja w ogóle tu piszę i tak. Byle rzeczy co były już powiedziane. Nic nie ważne dla innych, tylko dla mnie. Szansa że ktoś to przeczyta jest jak bezsens. Pisanie tego lub przeczytanie i tak nic nie zmieni
Czy "przyjaciele" powinni sprawiać, że boję się do nich odezwać? Czy powinni sprawiać, że czuję się gorzej? Czy powinni sprawiać, że czuję się sam?
Jeśli obecny psycholog i psychiatra nie polagają, to może warto rozważyć ich zmianę?
Zmieniałem kilka razy, nie raz dało mi to do myślenia, że nic się nie zmieni
Skończę najgorzej jeśli nic się zmieni. Jestem na dnie ale w zwyczajnym życiu trzeba to ukrywać. Czy to ja sobie zagwarantowałem miejsce w takiej sytuacji? To nie może być tylko moja wina. Nie chciałem mieć lęku społecznego, chciałem mieć przyjaciół. Czemu nie jestem normalny jak większość i siedzę tutaj pisząc o moich problemach? Czemu psycholog i psychiatra nie pomaga po tak długim czasie? Czemu jestem taki beznadziejny?
Nie mam komu powiedzieć dobranoc, więc powiem tutaj, dobranoc
Jestem wyjątkowo słaby w byciu jak normalny człowiek, ostatnio przytulam się do poduszki żeby sobie odpocząć, ale wolałbym przytulić się do dziewczyny. Marnuję czas i tylko siedzę w domu, czemu nie potrafię być jak inni? Czemu się boję znaleźć pracy i rozmawiać z ludźmi? Czemu to jest takie nienaturalne? Tyle mija czasu i nic się nie zmienia, psycholog, psychiatra i inni lekarze mówią tylko, że wszystko w moich rękach i ja muszę wykonać krok do przodu, ale nie mogę go ciągle wykonać. Teraz piszę w tym miejscu to co myślę i widać, że jestem bez sensu, pare pikseli na ekranie nic nie znaczy i nic nie zmieni. Potrzebuję drugiej osoby z której mógłbym brać przykład, zazwyczaj najlepiej gdy jest to osoba ekstrawertyczna, co sama będzie do mnie mówić i nie będzie jej przeszkadzać, że mało mówię czasem. Ciężko jest znaleźć taką osobę lub kogokolwiek na moim miejscu, siedzenie w domu i nieśmiałość nawet przez internet tylko pogarsza szanse. Kiedy to się skończy? Chciałbym żeby ktoś mi pomógł
Znowu idę spać i znowu nic nie zmieniam w moim życiu, ciekawe ile razy tu wrócę powiedzieć dokładnie to samo. Nigdy bym nie miał takiego problemu ze sobą, gdybym miał normalne znajomości w prawdziwym życiu, jak normalni ludzie. Ale coś musiało się wydarzyć widocznie, że do tej pory mam trudność z poznawaniem innych przez lęk społeczny, pomimo tego jak bardzo jestem ciekawy innych, to boję się być przez innych odrzucony. Rzeczy o których myślę są tylko w mojej głowie, ale nikt mnie nie nauczył, że to normalne rozmawiać z rówieśnikami, czemu mam taki dziwny problem? Czemu to nie jest naturalne rozmawiać w prawdziwym życiu? Nie żebym przez internet był jakiś lepszy, pisać się zazwyczaj nie boję, ale żeby rozmawiać głosowo to muszę dużo odwagi nazbierać i muszę być zapewniony przez drugą osobę. Jestem swoim własnym wrogiem cały czas, ale potrzebuję drugiej osoby, żeby z tym sobą walczyć jakkolwiek głupio to brzmi, ale i tak się już tutaj upokarzam
Moje ulubione sny, to te w których jestem przytulany przez dziewczynę. Chciałbym częściej takie sny
Skąd jesteś?
Nie zrobi to różnicy jeśli odpowiem, ale jeśli bardzo chcesz wiedzieć to zapytaj prywatnie
Ile jeszcze muszę czekać aż będzie dobrze? Czemu jestem taki słaby i beznadziejny? Chciałbym odzywać się do ludzi w prawdziwym życiu, ale czemu to dla mnie dziwne? Czemu mi z tym tak trudno? Zmarnowałem dużo czasu i dużo szans. Chcę nie marnować więcej czasu, ale jestem beznadziejny. Nie mam komu powiedzieć tego co myślę i przez to piszę te posty, bo chcę udawać że z kimś rozmawiam w ten sposób, że ktoś mnie słucha
Im dłużej myślę, tym gorzej jest
Chciałbym przytulić dziewczynę
Dzisiaj znów zająłem sobie czas, ciekawe ile razy jeszcze zajmę sobie czas, ciekawe co z tego będzie. Nie robię nic pożytecznego z moim czasem, ciekawe jak bardzo źle będzie przez to potem. Ciekawi mnie jak długo zajmie mi znalezienie kogoś bliskiego, tak żebym mógł rozmawiać normalnie jak człowiek. Rozmawiam bardzo rzadko, nie mam z kim rozmawiać, gdybym miał, to by mnie tutaj nie było i nie pisałbym tych głupot co czytasz. Ciekawe co się stanie, bo do tej pory nic się nie zmieniło, a długo to trwa, może jeszcze kolejne pare lat potrzeba, ale czemu tak długo mam czekać? Tylko czekam bo myślę, że samo się rozwiąże, a ja sam nie jestem w stanie naprawić braku znajomych, przyjaciół, lęku społecznego. Chciałbym nigdy nie musieć czegoś takiego naprawiać
Pora iść spać, żeby wstać jutro i nie zmienić niczego, tak samo jak dzisiaj
Może już wystarczy?