Akatsuki no Chinkonka
Album: Rakuen e no Shingeki
暁の鎮魂歌
Requiem brzasku
Requiem brzasku
Dlaczegóż to ziemia i niebo zostały rozdzielone?
Świat jest miejscem jakże okrutnym, lecz jednocześnie jakże pięknym.
Ci, którzy obrzucają kamieniami oraz ci, którzy są kamieniami obrzucani.
Oddziela ich ogrodzenie niełatwe do sforsowania.
Jeżeli ktoś stara się zmienić swą pozycję, sprawiedliwość zaraz obnaża swe kły.
Kim jest ten, który skowyczy we wnętrzu klatki?
Ofiarowałem swe serce zachodowi słońca, który nie powróci.
Wędrowałem ku krańcowi nocy, lecz gdzie znajduje się raj…
Requiem, requiem,
O bezimienny kwiecie, któryś rozproszył się tej nocy,
Obyś spoczywał w spokoju o brzasku…
Brzask i zachód obejmują kolor tej samej samotności.
Cień ptaka, który już dawno odleciał, zostawił na ziemi swe piętno.
Ci, którzy dokonują rzezi i ci, na których rzeź jest dokonywana.
Oddziela ich mur stanowiący łatwe zarzewie konfliktu.
Jeżeli zapragniesz dosięgnąć prawdy, świat się załamie.
Czy niebo oglądane z wnętrza klatki jest naprawdę przymiotem wolności?
Ofiarowałem bukiet kwiatów obietnicy nie do spełnienia.
Wędrowałem ku końcowi ścieżki, lecz raj wciąż się oddalał…
Requiem, requiem,
O ulotny kwiecie, któryś rozproszył się tamtej nocy,
Obyś spoczywał w spokoju o brzasku…
Jeżeli, pożądając wolności, dokonujesz grabieży,
Ten, któremu zostanie coś zabrane, powróci, by odzyskać to siłą,
Naciągając cięciwę 《Morderczego impulsu》 [łuku].
Świat jest niezwykle prosty, i w tym tkwi jego wymyślność.
Ta sama tragedia powtarza się wciąż i wciąż.
Requiem, requiem,
O kwiecie bez skazy, któryś rozproszył się w tę noc,
Obyś przynajmniej mógł spocząć w spokoju o brzasku…
―Dlatego
Kiedyś, gdy wszystko już się wypełni,
Gdy splątane przez karmę losy zostaną przecięte,
To… Mój przyjacielu, już w świecie bez murów, spotkajmy się o brzasku…











