Jutro... Jutro dam rade.
Cosimo Galluzzi

Kaledo Art
styofa doing anything
h
art blog(derogatory)
Show & Tell
Game of Thrones Daily
KIROKAZE
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
we're not kids anymore.
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

JVL

No title available

shark vs the universe

❣ Chile in a Photography ❣
Three Goblin Art

@theartofmadeline
Jules of Nature

No title available

JBB: An Artblog!
seen from United States
seen from United States
seen from India

seen from India
seen from United States

seen from Malaysia
seen from Türkiye
seen from Brazil
seen from Argentina
seen from United States

seen from Argentina

seen from United States

seen from Singapore

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
@forgottencookie-blog1
Jutro... Jutro dam rade.
ile kurwa potrzeba siły żeby targnąć raz a porządnie na swoje chujowe życie? Siedziałem z pętlą na szyi przez 6 godzin i bałem się skoczyć.
Powieszę się.......
Wróć... Błagam...
ona nie chciała innego, choć bardzo ją wkurwiał"
Zeamsone - “Lambo” (via blackmoodblacksoul)
- Bardzo, bardzo długo nie płakałem. Pozamykałem w sobie wiele rzeczy. - To niedobrze. To znaczy, że one wciąż tam są. Tylko zamknięte.
Charlotte Nieszyn Jasińska (via slowo-pisane)
Wciąż czekam na kierowce który nie zwolni widząc mnie na pasach.
Wiesz co wymaga prawdziwej odwagi? Trzymanie języka za zębami, niezależnie od odczuć.
(via podarunki)
Boję się, że gdy dowiesz się jaka jestem pojebana, to sobie pójdziesz…
(via desperate-sweet-potato)
nie odszedłem jak się dowiedziałem niestety to Ty zostawiłaś mnie ;/
Nie wiem co myśleć już o tym wszystkim. Widzę, że jest lepiej beze mnie.
(via kochanienieodchodz)
Ona też tak mówiła...
oby ;c
Tęsknie za Tobą… Jak nigdy w życiu za nikim… Tęsknie jakbym miała pięć lat i czekała na kolejne Boże Narodzenie. I najgorsze w tej tęsknocie jest to, że nie wyjechałeś na drugi koniec świata, że nie leczysz słoni w Afryce, nie budujesz igloo Eskimosom, nie brudzisz się spaghetti na jednej z ciasnych, zatłoczonych, włoskich uliczek. Mieszkasz w tym samym mieście, trzy ulice, piętnaście ścian dalej. Chodzisz tymi samymi chodnikami, robisz zakupy w tych samych sklepach, słyszysz to samo bicie dzwonów, te same przejeżdżające pociągi. Pod względem odległości mierzalnej jesteś bliżej niż blisko. Gdyby zaznaczyć na mapie odległość, która nas dzieli - byłaby to tylko mała, ledwie zauważalna kropka. Jesteś bliżej niż blisko, a dzielą nas kilometry niewypowiedzianych słów i słów powiedzianych niepotrzebnie, mile zranionych uczuć, hektary urażonej dumy, godziny i dni niespełnionej miłości…