Mijasz mnie czasami na chodniku a nadal twierdzisz że nie wierzysz w duchy

if i look back, i am lost
let's talk about Bridgerton tea, my ask is open
ojovivo
RMH
will byers stan first human second
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
noise dept.
macklin celebrini has autism
official daine visual archive
Cosimo Galluzzi

Love Begins
art blog(derogatory)
$LAYYYTER

shark vs the universe
Fai_Ryy
🪼
NASA
d e v o n
No title available
No title available

seen from Indonesia
seen from United States
seen from Türkiye

seen from Türkiye

seen from Singapore
seen from Russia
seen from United States

seen from United States

seen from Malaysia
seen from Ecuador

seen from Malaysia
seen from Vietnam
seen from T1

seen from United Kingdom

seen from Malaysia
seen from Netherlands
seen from Malaysia

seen from Türkiye

seen from Singapore
seen from United States
@intr0wertyk
Mijasz mnie czasami na chodniku a nadal twierdzisz że nie wierzysz w duchy
Tak cholernie pusto i samotnie w tym tłumie ludzi
Waga waszych słów rozkłada się szybciej niż zepsute mięso
Wszyscy ludzie którzy by do mnie pasowali są już pod piachem
Za grosz prawdy w waszych słowach
Przyjdzie co do czego to wyjdzie z was gorsze zło niż te o którym tak ciągle mówicie
A później wielka samotność bo ludzi którym na was zależy odrzucacie a pustych pajaców co was wykorzystują wielbicie
Jedna wielka hipokryzja oto jak większość z was widzę
Teatrzyk pustych lalek
Umiejętnie wbijała we mnie igły czułości
Taki ważny i taki potrzebny w jej życiu byłem
A kiedy los mi wypierdolił
Splunęła i odeszła szukać następnego naiwniaka
Księżniczka kurwa wielka..
Mógłbym zrobić dla Ciebie wszystko ale to wszystko nie będzie miało znaczenia bez Ciebie.
Zabrałaś ze sobą część osoby którą nigdy już dla nikogo nie będę.
Hej. Chyba umieram. A może już umarłam?
Nie daję już rady..
Chyba czas już odejść, w ciszy, zapomnianym.
Mam dość, niech się kończą te święta
Niech się kończy, wszystko
I ja
Tylko Tobie ufałem do samego końca, na 100%
Mówiłaś że nie zostawisz
Dziś już Cię nie ma
Nikomu już nie jestem potrzebny
Może tak będzie łatwiej
Może już czas przyznać
Że nigdy już nie będę szczęśliwy
Od narodzin aż po kres samotny
Inny, niepasujący do tego świata
Za długo się oszukiwałem
Każde następne święta utwierdzają mnie tylko w tym że nie powinno już mnie być
Byłaś ostatnią która mogła mnie uratować