Leżałem sam na trawie
Obok dogasało ognisko
Wszyscy poszli już spać
Ja nie chciałem jeszcze kończyć dnia
Leżałem I patrzyłem w rozgwieżdżone niebo
“Patrz na gwiazdy, patrz no popatrz!
No patrzę do chuja!
- spojrzał w gwiazdy -
No piękne są “ tak mi się przypomniało teraz.
Warto patrzeć w gwiazdy
Zobaczyłem pierwszą spadającą gwiazdę I pomyślałem życzenie
Chciałbym żeby miłość którą mam trwała wiecznie.
Chwilę później zobaczyłem drugą - w lipcu można ich dużo zobaczyć. Poprosiłem aby moje życie się nie zmieniało, chciałbym aby już zawsze było dobrze.
Parę papierosów I drinka później zobaczyłem trzecią,
Poprosiłem o pokój na świecie, boję się wojny, boję się śmierci, boję się krzywdy którą wyrządzają sobie ludzie codziennie na całym świecie.
I nagle miałem w głowie refleksję przez którą uznałem że zapiszę swoje myśli.
Leząc tak przy ognisku I rozmyślając nie różnię się niczym od ludzi którzy żyli na tym świecie kilkaset, kilka tysięcy lat temu
Oni też leżeli na trawie, patrzyli w to samo niebo, widzieli te same gwiazdy i… mogli mieć takie same życzenia
Pokój na świecie
Miłość
Spokój
I od tysięcy lat nic się nie zmienia
Ludzie są zjebani














