Jules of Nature
Mike Driver
One Nice Bug Per Day
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ

blake kathryn

@theartofmadeline
Cosimo Galluzzi

PR's Tumblrdome
ojovivo

⁂

No title available
we're not kids anymore.

★

oozey mess

Andulka

titsay

ellievsbear

Janaina Medeiros
art blog(derogatory)
YOU ARE THE REASON
seen from Indonesia

seen from United Kingdom
seen from Mali
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United Kingdom
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Algeria

seen from Brazil
seen from Brazil

seen from United States
seen from Chile

seen from Germany
seen from South Africa
@kth-nt-blog
Hyuuuuuuuuung~
Słucham, maluchu~?
Jiminnie, jak tam Ci weekend mija?
Witaj Tae! Przepraszam, że mnie nie było ale mam gorsze dni ostatnio. Weekend minął mi znośnie nawet. A Tobie?
Gorsze dni? Trzeba coś na to zaradzić. W sumie to też całkiem w porządku, jednak się trochę pochorowałem.
Jak tam życie mija, maknae~?
Bardzo dobrze! Ostatnio troszkę zdążyłem zaniedbać moich hyungów, a to tylko dlatego, że nie miałem zbytnio czasu. Bardzo Cię przepraszam w szczególności i obiecuję, że dotrzymam słowa co do świetlików. :<
Ależ nie ma sprawy, i w takim razie czekam niecierpliwie :-(
Shopping! (Tae & Jessica)
Spojrzał na nią uważnie, jakby chciał się jeszcze upewnić, czy aby na pewno nie kryje do niego nawet maluuutkiej urazy, i gdy upewnił się, że tak nie jest odetchnął w duszy z ulgą. - I tak kupię Ci tą kawę, noona. - postawił na swoim, nie zapominając przy tym o ciepłym uśmiechu, po czym pokręcił głową. - W sumie to nie... no ale głodny nie byłem. - zaprzeczył gestem raz jeszcze, i zastanowił się nad swoim dzisiejszym jadłospisem. Teoretycznie to nie należał on do najzdrowszych, bo poranne tosty i popołudniowe jabłko nie należały do jego najlepiej ułożonej diety, jednak zauważył, że ostatnio zupełnie tyle mu wystarczy. Nawet teraz nie czuł szczególnego głodu, bo bardziej zależało mu na jak najlepszym spędzeniu wypadu.
© CTRL+V | Do not edit. (1,2)
Shopping! (Tae & Jessica)
Kiedy tylko wrócił do domu, od razu zaczął się zbierać by być gotowym na wyjście z dziewczyną. Trochę rzeczy nie poszło tak jak powinno, więc i tak miał całkiem sporą lukę w czasie, to chociaż teraz musiał się pośpieszyć. Zostawił luźniejsze ubrania by jakoś się prezentować, i zbierając z szafy czarne spodnie podziurawione na kolanach oraz, na całe szczęście, prostą koszulę w kratę przeteleportował się w błyskawicznym tempie do łazienki. Wpadł pod prysznic by jako tako się odświeżyć, umył zęby i odwalił resztę brudnej roboty związanej z przygotowaniami do wyjścia, po czym w biegu sprawdził czy w dormie nikt nie zostawił włączonego żelazka czy czajnika, bo jak kilku nie było a reszta zaangażowała się w ostatnie dni odpoczynku przed nadchodzącym wielkimi krokami comebackiem, to nikt szczególnie nie zastanawiał się, że może wysadzić przypadkiem cały budynek. Poinformował siedzącego w kuchni Sugę o tym, że wybywa, i jeszcze przy lustrze na korytarzu poprawił włosy by nie wyglądać jak jakiś rozczapierz, skorzystał z perfuma po raz ostatni i schował go za pazuchę w skórzanej kurtce by towarzyszył dokumentom i kluczom, i w końcu wyruszył w drogę. Co jak co ale był już wieczór, więc atmosfera która panowała teraz na dworze była całkiem przyjemna. Do tego gdy spojrzał na godzinę nie miał co się tak martwić, w końcu galeria w której umówił się z nooną nawet w niedziele była otwarta dłużej niż wszystkie inne. Szybkim krokiem, wręcz truchtem przebył drogę do centrum, i już po niecałych 10 minutach przed oczami uformował mu się budynek; dzisiejszy cel podróży. Gdy tylko ujrzał, że towarzyszka już na niego czeka przy drzwiach wejściowych, popędził w jej stronę spoglądając na nią przepraszająco z oddali. By także poinformować ją o swojej obecności, zaczął machać z odległości.
Wraz ze zbliżającym się wieczorem, który oznaczał dzisiejszego dnia spotkanie z Taehyungiem, podniosła się leniwie z kanapy, towarzyszącej jej przez cały dzisiejszy dzień. Zerknęła na zegarek i westchnęła z ulgą, bo miała jeszcze całkiem sporo czasu do wyjścia, jednak jak wiadomo jak to bywa z przygotowaniami kobiet, te kilka godzin zamieniło się nie wiadomo kiedy w godzinę… i to niecałą. Na szczęście droga do centrum nie była zbyt skomplikowana, a w dodatku była jej dość znana, dlatego to pozwalało zaoszczędzić trochę czasu. Ubrana w sukienkę i zwiewny płaszczyk udała się na wyznaczone miejsce, rozglądając się po całym chodniku, tak by go przypadkiem nie przeoczyć gdyby jakimś cudem miał iść tą samą drogą co ona. Było już dosyć ciemno, a lampy na ulicach nie oświetlały wystarczająco dobrze chodnika, dlatego też zrezygnowana spuściła wzrok, by bardziej uważnie patrzeć pod swoje nogi. Po paru minutach spokojnego spaceru dotarła na miejsce i zmierzyła całą galerię wzrokiem. Musiała przyznać, że nocą całe miasto wyglądało dużo ładniej niż w dzień i mimo tego, że nastawiała się na zakupy wcześniejszą porą, była szczęśliwa, że młodszy znalazł dla niej chociaż odrobinę czasu wieczorem. Przekraczając ogromne, szklane drzwi prowadzące na pierwsze piętro centrum handlowego, rozejrzała się na boki. Uśmiechnęła się widząc, że przyszła jednak pierwsza i nie kazała chłopakowi na siebie zbędnie czekać. Sprawdziła zegarek, który nosiła na nadgarstku by sprawdzić ile czasu powinna jeszcze czekać na swojego towarzysza, a gdy tylko podniosła głowę, ujrzała machającego do niej Taehyunga. Odmachała mu od razu i poczekała aż do niej dołączy.
Dotarł całkiem szybkim krokiem, a raczej biegiem do dziewczyny i od razu ukłonił się w pół, uspokajając płytki oddech spowodowany prędkim tempem. Po chwili jednak zwrócił głowę w jej stronę i uśmiechnął się jak najbardziej przepraszająco. - Noona, w zamian za moje nieskoordynowanie kupię Ci jakiegoś dobrego loda, albo... nie no, chłodno jak na lody... - uniósł na moment palec by jakby podkreślić swoje rozmyślenia. - O, kupię Ci jakąś dobrą kawę, karmelową! Co Ty na to? - spytał obdarzając ją dalej swoim prostokątnym uśmiechem. Rozejrzał się też naokoło by oszacować co się dzieje o tej godzinie w galerii i musiał przyznać, że mimo jutrzejszego dnia roboczego nie świeciła pustkami. Starsze panie, czy kobiety ze swoimi mężami, a nawet dzieci migały mu podczas przechodzenia od sklepu do sklepu. Może jeszcze kupowały sobie przybory do szkoły, albo przygotowywały szafę na jesień. Lubił obserwować ludzi gdziekolwiek był, musiał przyznać.
Shopping! (Tae & Jessica)
Kiedy tylko wrócił do domu, od razu zaczął się zbierać by być gotowym na wyjście z dziewczyną. Trochę rzeczy nie poszło tak jak powinno, więc i tak miał całkiem sporą lukę w czasie, to chociaż teraz musiał się pośpieszyć. Zostawił luźniejsze ubrania by jakoś się prezentować, i zbierając z szafy czarne spodnie podziurawione na kolanach oraz, na całe szczęście, prostą koszulę w kratę przeteleportował się w błyskawicznym tempie do łazienki. Wpadł pod prysznic by jako tako się odświeżyć, umył zęby i odwalił resztę brudnej roboty związanej z przygotowaniami do wyjścia, po czym w biegu sprawdził czy w dormie nikt nie zostawił włączonego żelazka czy czajnika, bo jak kilku nie było a reszta zaangażowała się w ostatnie dni odpoczynku przed nadchodzącym wielkimi krokami comebackiem, to nikt szczególnie nie zastanawiał się, że może wysadzić przypadkiem cały budynek. Poinformował siedzącego w kuchni Sugę o tym, że wybywa, i jeszcze przy lustrze na korytarzu poprawił włosy by nie wyglądać jak jakiś rozczapierz, skorzystał z perfuma po raz ostatni i schował go za pazuchę w skórzanej kurtce by towarzyszył dokumentom i kluczom, i w końcu wyruszył w drogę. Co jak co ale był już wieczór, więc atmosfera która panowała teraz na dworze była całkiem przyjemna. Do tego gdy spojrzał na godzinę nie miał co się tak martwić, w końcu galeria w której umówił się z nooną nawet w niedziele była otwarta dłużej niż wszystkie inne. Szybkim krokiem, wręcz truchtem przebył drogę do centrum, i już po niecałych 10 minutach przed oczami uformował mu się budynek; dzisiejszy cel podróży. Gdy tylko ujrzał, że towarzyszka już na niego czeka przy drzwiach wejściowych, popędził w jej stronę spoglądając na nią przepraszająco z oddali. By także poinformować ją o swojej obecności, zaczął machać z odległości.
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Jesteś takim aniołkiem :< To z dzisiaj nadal aktualne? Bo jak tak to wiesz… już na Ciebie czekam
Jasne, że aktualne :-( tylko powiedz mi, gdzie się spotykamy noona?
Może w galerii?
Wybacz za takie opóźnienie noona, ale coś mi wypadło :-( za moment się zbieram i wyruszam!
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Jesteś takim aniołkiem :< To z dzisiaj nadal aktualne? Bo jak tak to wiesz… już na Ciebie czekam
Jasne, że aktualne :-( tylko powiedz mi, gdzie się spotykamy noona?
Nie jestem pewien czy mój ask doszedł bo internet na chwilę postanowił mi uciec, aczkolwiek witam piękną noonę, życzę dobrej zabawy, mam także nadzieję, że za szybko nie uciekniesz, i wiedz, że pewnego dnia Cię pewnie gdzieś porwę :-(
Bardzo dziękuję, Taehyung. Liczę na efektowne porwanie :-(
Obiecuję, że będzie bardzo, bardzo efektowne! Nawet fajerwerki wykombinuję :-(
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Pomożesz jedynie w jedzeniu, zgoda? To nagroda dla Ciebie ode mnie, więc nawet nie będziesz miał wstępu do kuchni. I nie wolno wątpić w zdolności kulinarne noony, pamiętaj to! Dam sobie radę :-(
No ale ja nie wątpię w Twoje zdolności, skądże, ja po prostu nie chcę, żebyś się męczyła za bardzo, noona :-((
Gotowanie dla Ciebie to sama przyjemność… tak myślę :-(
…no skoro tak sądzisz, no to niech Ci będzie :’-(
Nie sądzę, ja to wiem :( Mam nadzieję, że Ci zasmakuje. A jeśli nie to chociaż zjesz z grzeczności i nic mi o tym nie powiesz. Lub nie wiem… dasz psu jak nie będę patrzyła :-(
No dobrze, to ja się w takim razie cieszę, że tak sądzisz, a raczej wiesz :-( na sto procent zasmakuje! Noona, ja taki nie jestem, jak ktoś mi da jedzenie to obchodzę się z nim jak z świętością :-(
Witam maleństwo asdfghjkl, życzę dobrej zabawy, zostań jak najdłużej, i z miejsca wysyłam prośbę, by wszyscy robili z Tobą jak najwięcej gifów bo miałem problem z wyborem odpowiedniego :-(
Hi hyung :( To kochane i w ogóle, przepraszam za tych wieśniaków, nie wiedzą co dobre i z kim powinni robić gify :((
Mówię Ci Hyung, kiedyś, jak będzie więcej gifów ze mną to staniesz w świetle zachodu słońca, oprzesz ręce na biodrach i pomyślisz “jestem dumny z małego boo”. :(((
Masz moją gwarancję, że tak będzie, więc bądź moim synem, dobra? :-(
CAŁE ŻYCIE O TYM MARZYŁEM PAPO :(((
W TAKIM RAZIE OD DZISIAJ JESTEŚ MOIM JEDYNYM I NAJUKOCHAŃSZYM DZIECKIEM, OKEJ? :-(
Stand Up - J-Min
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Pomożesz jedynie w jedzeniu, zgoda? To nagroda dla Ciebie ode mnie, więc nawet nie będziesz miał wstępu do kuchni. I nie wolno wątpić w zdolności kulinarne noony, pamiętaj to! Dam sobie radę :-(
No ale ja nie wątpię w Twoje zdolności, skądże, ja po prostu nie chcę, żebyś się męczyła za bardzo, noona :-((
Gotowanie dla Ciebie to sama przyjemność… tak myślę :-(
...no skoro tak sądzisz, no to niech Ci będzie :’-(
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Pomożesz jedynie w jedzeniu, zgoda? To nagroda dla Ciebie ode mnie, więc nawet nie będziesz miał wstępu do kuchni. I nie wolno wątpić w zdolności kulinarne noony, pamiętaj to! Dam sobie radę :-(
No ale ja nie wątpię w Twoje zdolności, skądże, ja po prostu nie chcę, żebyś się męczyła za bardzo, noona :-((
Witam kolejną piękną noonę, mam nadzieję, że będziesz się tu dobrze bawić i zostaniesz jak najdłużej, i w razie wypadku możesz w każdej chwili się do mnie odezwać :-(
Postaram się być tutaj tak długo jak to tylko możliwe, ale dbajcie o mnie. A Tobie szczególnie powierzam zajmowanie się mną przez najbliższe dni, co Ty na to? :(
Dobrze, obiecuję dbać o Ciebie cały czas, i zajmę się moją powinnością jak najlepiej potrafię, ok? :-( mogę nawet z Tobą chodzić na zakupy, co Ty na to, noona?
Woah, wiesz jak oczarować kobietę :( to kiedy znajdziesz dla mnie czas? Uprzedzam, że będziesz go potrzebował naprawdę dużo :(
Czasem mi się uda :-( w sumie dzisiaj mam troszkę czasu, a jutro to nawet mogę Ci cały dzień poświęcić!
Więc jutro. A potem zapraszam Cie jeszcze na coś do jedzenia. W nagrodę za to, że wytrzymałeś ze mną cały dzień, tylko powiedz o lubisz, a noona to ugotuje/upiecze :<
Dobrze, to jesteśmy umówieni na jutro. W sumie nie sądzę, aby ‘wytrzymanie’ z Tobą było jakąkolwiek trudnością, ale skoro tak ładnie proponujesz to poproszę spaghetti, oczywiście pomogę w wykonaniu na tyle ile mój wewnętrzny kucharz da radę :-(