Za późno będzie, gdy zrozumiesz co straciłeś.
Za późno będzie, gdy zdasz sobie sprawę ze swoich błędów.
Za późno będzie, gdy będziesz gotów dać z siebie wszystko.
Za późno będzie, gdy zechcesz wykorzystać ostatnią szansę.
Za późno będzie, gdy będziesz chciał wyznać co czujesz.
Za późno będzie, gdy zrozumiesz, że powinieneś przeprosić.
Za późno będzie, gdy użyjesz słów, których będziesz żałował.
Za późno będzie, gdy zaczniesz rozglądać się za innymi.
Za późno będzie, gdy zdradzisz.
Przyzwyczajamy się do ludzi, traktując ich jako pewnik, coś oczywistego, co niezależnie od czasu, zawsze przy nas będzie. Przecież jesteśmy już ze sobą tyle lat. Mamy wspólny kredyt, mieszkanie i pieska. Przecież tyle sobie obiecaliśmy i jeszcze więcej wspólnie przeżyliśmy. Przecież co by się nie działo, to zawszę znajdzie się jakąś wymówkę.
Nie przytulam Cię, bo przecież jest w nocy gorąco.
Nie całuję Cię, bo przecież przed chwilą jedliśmy.
Nie komplementuję, bo przecież zawsze pięknie wyglądasz.
Nie kupuję kwiatów, bo przecież i tak zaraz zwiędną.
Nie zabieram na kolację, bo przecież mamy pełną lodówkę.
Nie trzymam za rękę, bo przecież tak jest mi wygodniej.
Nie mówię, że kocham, bo przecież o tym wiesz.
I tak się przyzwyczajamy w ślepym pędzie szarych dni, do tego, że jesteśmy obok Ciebie, ale czy w dalszym stopniu razem? Co ma nas wiązać jako para, skoro oddaliliśmy się od siebie i zdaje się, że tego nie zauważamy? Dzień jak codzień, nie robimy dla siebie nic lub robimy niewiele z tego co niegdyś było oczywiste. Uważamy, że jeśli się kochamy, to nie należy robić nic nadzwyczajnego, bo już zdobyliśmy i nie trzeba się aż nadto starać. To karygodny błąd i najszybsza prosta do tego, aby się oddalić od siebie, poróżnić i rozstać. Miłość się robi, bo o wszystko co wartościowe trzeba dbać, aby było w dobrej kondycji przez cały czas. Nie tylko przez pierwszy rok, trzy czy siedem lat. Zapominamy, że każda dusza ma limit. Że każdy człowiek w pewnym momencie odejdzie z miejsca (relacji), w której czuje się nieszczęśliwy, pomijany, nie doceniany, nie kochany.
Dlatego nie dopuszczajmy do tego, aby się od siebie oddalić. Później, bardzo trudno jest wyjść z monotonii, zacząć się starać dłużej niż tylko pierwszy tydzień od ratującej nasz związek rozmowy.
Za późno będzie, gdy w końcu otworzymy oczy i zrozumiemy ile rzeczy mogliśmy robić lepiej dla tej jedynej, ukochanej osoby. Za późno będzie, gdy będziemy zdecydowani oddać wszystko, a nie będziesz miał już nikogo.
Doceniaj, kochaj, staraj się, każdego dnia, a nie tylko od święta.
Do kochania nie są potrzebne wymówki, a po prostu miłość!