Zawsze mówi się, że komunikacja jest kluczem do dobrej relacji. I tak, to jest niezwykle ważne. Ale większość ludzi nie rozumie jednego — ja już tak wiele razy w swoim życiu próbowałem się komunikować. Tłumaczyłem, jak się czuję, co mnie boli, co jest moim problemem, dlaczego reaguję w taki, a nie inny sposób. A mimo to ludzie po prostu nie chcą tego zrozumieć. Niezależnie od tego, co zrobisz — w ich oczach i tak jesteś tym złym. I wtedy myślę sobie: przecież nawet nie próbowałaś postawić się na moim miejscu. Nawet nie spróbowałaś mnie zrozumieć, kiedy mówiłem o tym, co czuję. Za każdym razem, gdy próbowałem wyjaśnić, co mnie boli, i tak kończyło się na tym, że to ja byłem winny. Wszystko było obracane przeciwko mnie. W pewnym momencie zaczynasz myśleć: po co mam się dalej otwierać, skoro to i tak nic nie daje? Cokolwiek powiem, zostanie źle odebrane. Więc wybieram milczenie. Ale wtedy słyszysz, że nie komunikujesz się, że jesteś toksyczny, że jesteś taki czy inny. I okazuje się, że i tak nie jesteś w stanie nikomu dogodzić. Mimo że tyle razy próbowałeś wszystko spokojnie wytłumaczyć — to po prostu nie działa. Dlatego przestałem rozmawiać z ludźmi, przy których widzę, że komunikacja nie ma sensu. Przestałem się przed nimi otwierać. To smutne. Naprawdę bardzo smutne.