Musze, nie widze innego wyjścia
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
One Nice Bug Per Day
Sade Olutola
Cosmic Funnies
$LAYYYTER
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
NASA
wallacepolsom
d e v o n

★
Xuebing Du
The Stonewall Inn
Stranger Things
cherry valley forever
Game of Thrones Daily

roma★
I'd rather be in outer space 🛸

ellievsbear
EXPECTATIONS

No title available

seen from United States

seen from India
seen from Spain

seen from Germany
seen from Italy

seen from China

seen from Türkiye

seen from United States

seen from Spain
seen from Australia

seen from United Kingdom

seen from United Kingdom

seen from Finland
seen from United Kingdom

seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from Malaysia

seen from United Kingdom

seen from United States
@mowmimarschall
Musze, nie widze innego wyjścia
Taaak
"Możesz mnie nie lubić, nie umiesz ignorować bo całą swoją siłe ulokowałem w słowach, jeśli stracimy kontakt, dlaczego? nie pytaj bo wbrew symboli ludzie potrafią nagle znikać"
Samotnie umieramy Mój mroźny aniele Samotnie odchodzimy Z tego świata Samotnie umierasz Mój mroźny aniele Cokolwiek nie zrobię, cokolwiek nie powiem Znikasz, mój aniele
N
Nie mogę znieść twojego widoku Nie mogę znieść tego do czego mnie doprowadziłeś Jesteś pokręconym skurwysynem! Twoje życie to kłamstwo, które ukrywasz CZY TO TAKIE STRASZNE BYCIE TOBĄ W ŚRODKU!?
Wiedziałem że nie będą chcieli nas wypuścić Wypuścić z ścieżki śmierci Widziałem blask w ich oczach Strachu i ujarzmienia O miażdżącej sile
Ukochana ziemia Zabiera mnie do domu
Władza? O ja pierdolę, chyba sobie żartujesz Mundurowa kurwa idzie w parze z narodowym chujem Staną za sobą murem, cóż ręka myje rękę I krzykną chórem, "terrorysta", to w sumie piękne
Przynajmniej dobrze wiem, po której jestem stronie I przyjdzie w końcu dzień, gdy w waszym jebanym kordonie Pojawi się insider gotowy oddać życie "Co zrobię dla sprawy?" - potnę chujom tętnice
Taki ONR to ma struktury jak pały IQ lśni ilością zer więc kurwy łączą się w oddziały
Włożę dwa palce prosto do własnych ust, Wyrzygam najpierw duszę, potem wypluję mózg, Pociągnę za spust, zakończę swój własny dramat, Nieszczęścia chodzą razem, tragedia też nie chadza sama, I teraz już wiem, jak wygląda piekło, Piekło to ja, które we mnie już zdechło, Wiem, że nie ma lekko, pytam co mnie w tym urzekło, Najgorszy jest fakt, że jeszcze z mózgu nie uciekło, Kandydat numer jeden na kwaterę w nekropolii, Pod ziemią jest zimno, podrażnienie mniej boli, Czas utraty kontroli, pozrywanych żyrandoli, Rozjebanych mebli i w głowie paranoi,
Nadszedł ten dzień, cierpliwość żegna się z rozumem Marzeń wykosili w pień, montuj tysiące trumien I pochowaj, ja to umiem, plany, przemyślenia Rozmyślania, urojenia, upadek wiele pozmieniał Zabili pragnienia, ale czy skonała duma? Nie masz siły nawet deptać? Stary, też to kumam Wiem jak boli każda myśl, kiedy czujesz się jak tuman Wjebany na minę, suma pierwiastków żalu Dojrzewa pomału plan bliski ideału I nie trać zapału bo i tak zostałeś z niczym To będzie wyczyn wiesz, myślą leże i kwiczę Tymczasem Ty obrastasz w siłę, jest wiele przyczyn Bo jak jesteś zły, to masz o stokroć więcej mocy Nie oczekuj pomocy, to inna planeta, Oni mają swój świat, Twoje istnienie to nietakt Mężczyzna czy kobieta, wal to, odpierdol *peta* Radykalny jak PETA w obrazowaniu okrucieństwa Sraj na wszelkie weta, znaleźli w Tobie szaleńca Zadaj sobie pytanie, komu w ryj się śmieje klęska? A kto teraz górą, tony kurwa armatniego mięsa Spuchnięte jak ścierwo z jebanego Burger Kinga Napchali ryje wiesz, do błędu ciężko się przyznać Co drugi żyje wiesz, jak podpierdolona pizda Podstawione pod nos ma wszystko, taka słabizna Słodziutkie domy z max różowymi ścianami Rozkoszne panienki z seksownymi falbankami Śmieszna alternatywa co podąża za trendami Idea no logo, a profilami straszą, Społecznościowym syfem, Facebookiem i naszą-klasą, Dla własnego zdania to bydło biegnie za masą Chuj w dupę pariasom na usługach koncernów Rozpierdol im łby, i tak straciłeś masę nerwów