EXPECTATIONS

@theartofmadeline
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
tumblr dot com
Today's Document
🩵 avery cochrane 🩵
d e v o n
macklin celebrini has autism

Origami Around

Jar Jar Binks Fan Club

titsay
No title available
RMH
untitled
Not today Justin
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
🪼

ellievsbear

Kiana Khansmith

No title available
seen from Philippines

seen from United States

seen from United States
seen from Kazakhstan

seen from United States
seen from Malaysia
seen from Kenya
seen from United Kingdom
seen from Taiwan

seen from Malaysia

seen from Saudi Arabia

seen from Philippines

seen from United Kingdom

seen from Türkiye
seen from United States

seen from Nepal
seen from Peru

seen from Brazil

seen from Germany

seen from Germany
@natsukashii-art
Spokój stał się moją wartością nadrzędną, wiesz? Spokój. Spokój, cisza i bezpieczeństwo. Nie masz pojęcia, ile czasu straciłam przez lata. Nie wiesz, że latami zgadzałam się na życie w skrajnie chorych niepewnościach. Nie wiesz, jak trudno było ostatecznie zamknąć tamte drzwi i odejść. Nie wiesz, jak trudno było przyjąć mi, że miłość nie powinna wysysać ze mnie całego życia. Że to nie powinno być tak, że z miłości do kogoś ledwo stoję na nogach. Ja wierzyłam, że tak ma być. Ba, latami nie chciałam tego oddać, powtarzając sobie bez końca, że bez tej miłości nie będę miała nic. Faktycznie wtedy nie miałam. Dlatego nie mam o to wszystko do siebie pretensji. Jestem dumna, że to wytrzymałam, dlatego teraz już sobie tego nie robię. Dbam o siebie i odchodzę z niepewnych miejsc. Odchodzę z miejsc tłocznych i głośnych. Odchodzę z miejsc, w których moja głowa nie odpoczywa. Czasami zbyt szybko rezygnuję, choć na ten moment nie uważam tego za wadę. Po latach w końcu stoję w swojej obronie i uważam, że to wspaniałe. W końcu pytam siebie "jak mi jest" i mam gotowość natychmiastowo zabrać siebie z każdego miejsca, w którym niepokojąco drga mi ciało. Zniechęcam się i ulatniam, gdy tylko odczuję minimalny stres. Chowam się wtedy w swoim domku w środku lasu i regeneruję nadszarpnięte miejsca. Nie interesują mnie już znajomości, które nie wypełniają mnie światłem. Nie interesują mnie te, które nie widzą we mnie człowieka. Nikogo już także nie naprawiam, bo zrozumiałam, że to nie moja odpowiedzialność. Nie prowadzę darmowych terapii, nie tłumaczę sobie zgrabnie niczego i nie usprawiedliwiam, jeśli poczuję się przez kogoś źle. Na chłodno kalkuluję, czy zostało mi jeszcze miejsce na to, by ponownie się zawieść. Jeśli zostało, zostanę z tobą jeszcze na jakiś czas, włączając dodatkowe alarmy. Jeśli nie, więcej mnie nie zobaczysz. Mam za sobą okres ponad 10 lat, które wyssały ze mnie życie. Nie próbuj mnie przekonać, że powinnam go jeszcze trochę oddać.
Marta Kostrzyńska
polskie-zdania.pl