Kiedy psychika pęka i granica zostaje przekroczona, człowiek przestaje już walczyć o jutro z ciekawości czy nadziei, zaczyna walczyć ze zmęczeniem własnej duszy. Wtedy myśli robią się ciężkie, świat traci kolory, a ból psychiczny może zacząć wydawać się gorszy niż ból ciała. W takich momentach niektórzy ludzie rzeczywiście rozważają lub podejmują działania, które skracają im życie... nie dlatego, że chcą umrzeć „dla idei”, lecz dlatego, że chcą uciec od nie do zniesienia cierpienia. To nie jest „słabość” to znak, że system, który dotąd podtrzymywał tę osobę, zawiódł.
~ Warriorblack ~











