cele na maj
• nie wiecej niz 800 kcal dziennie
• wiecej treningow
• 7-10k krokow dziennie minimum
• zdrowsze jedzenie (wiecej warzyw, owocow)
• eliminowanie miesa
• eliminowanie cukru

tannertan36

@theartofmadeline
hello vonnie
Claire Keane
YOU ARE THE REASON
The Stonewall Inn

blake kathryn
"I'm Dorothy Gale from Kansas"
Game of Thrones Daily

shark vs the universe

oozey mess

gracie abrams
RMH
KIROKAZE
taylor price

No title available
NASA
Interview Vampire Daily

roma★

Game Changer & Make Some Noise
seen from Vietnam

seen from Singapore
seen from United States
seen from Canada

seen from Vietnam

seen from Ireland
seen from Argentina

seen from Spain

seen from Mexico
seen from United States

seen from United States
seen from United States

seen from Romania

seen from Singapore

seen from United States
seen from India

seen from United States
seen from United States

seen from Ireland

seen from Brazil
@s7wbn
cele na maj
• nie wiecej niz 800 kcal dziennie
• wiecej treningow
• 7-10k krokow dziennie minimum
• zdrowsze jedzenie (wiecej warzyw, owocow)
• eliminowanie miesa
• eliminowanie cukru
szczerze to ja juz nie wiem komu mam to powiedziec wiec napisze to tutajxd
przez dwa lata moja byla dziewczyna udawala kazdego wieczoru ze zrobi sovie krzywde, mowila ze juz nie daje rady i inne takie dosyc mocno powazne rzeczy.
w tamtym momencie nie dawala mi wspaeciw zadneto, oczekujac, ze to ja bede ta osoba ktora daje non stop wsparcie.
teraz jestem w zwiazku s inna dziewczyna ktora w porownaniu do mojej bylej jest aniolem, kocham ja najmocniej na swiecie ale wiem, ze tez ma swoje prbolemy.
i ona juz nie probuje mnie zmusic do martwienia sie, jej problemy sa realne i nie wymyslone jak mojej bylej kiedys.
i mimo, ze ona mowi mi ze wszystko jest w porzadku w ten chwili, nie wierze jej.
nie wierze jej; bo wiem ze ed ktkre miala nie zniknie w jednej chwili.
nie wierze jej, bo relacje dla bliskich na ig z odczuwaniem komfortu ae wlasnym cierpieniu, o czuciu sie najlepiej bsz jedzenia itp nie sa dowodem na dobre smaopoczucie.
nie wierze jej; bo wiem, ze nie probowala nawet terapii i ze to wszystko ot tak nie zniknie, nie wyzdrowieje ani nic.
nie wierze jej; bo wiem ze nadal je za malo na to ile powinna.
nie wierze jej; bo jej notatki na ig mowia mi cos innego.
i w tym wszystkim sa tez moi inni przyjaciele; ktorzy mi sue wyzalaja i tylko od tego jestem (pisza tylko gdy potrzebuja sie wygadac i ze ja jestem rzeoomo kims komu moga zaufac), moja najlepsza przyjaciolka w moim najgorszym momencie mi powoedziala ze mam sie ogarnac bo inaczej na pewno sobie nie poradze, ktora ogladala reposty swojego przyszlego niedoszlego i mowila mi jak sie o niego martwi (kiedy on kiedys ja wyzywal, ponizal i zadawal sie z chlopakami ktorzy robili to samo) nigdy nawet nei sprawdzajac co sie ze mna dzieje, nie pytajac czy jest ok, ale nadal nazywajac sie „moja najlepsza przyjaciolka”
nie mam dobrej relacji z rodzixami; z tata, choc jest kochany, nie mam kontaktu, a mama mam wrazneie ze nienawidzu mnie bardziej niz ja siebie; zachowuje sie okropnie dwubiegunowo, ciagle zmienia swoje nastroje, krzyczy, wyzywa mnie, a potem nagle zachowuje sie jak najlepsza matka na swiecie (nie w sensie ze jest mila, tylko oczekuje ze ja bede ja tak traktowac)
ja po prostu nie mam juz sily, tyle ludzi dookola i nikt kto by szczerze mnie kiedykolwiek wysluchal czy probowal pomoc
jedyna osoba ktora probowala to byla pedagog w podstawowce; na krotki czas skonczylo sie samookaleczanie u mnie, potem mama byla zla ze w ogole probowala mi pomoc i znowu sie zaczelo, pedagog zaciazyla i odeszla ze szkoly xd
psycholog ktory tez chcial mi pomoc odeslal mnie do innego psycholofa ktory odeslal nnie do jeszcze innego psychologa, moja matka uznala ze nie ma sily i juz mi nie pomoze bo nie
dlaczego ja nie moge miec spokoju? dlaczego teraz nikt mi nie odpisuje kiedy dzieje sie u nich cos nie tak, przerywajac nagle konwersacje? czy stalo sie cos gorszego? czy sa na mnie zli? czy to moja wina?
chyba popadam w paranoje
wczensiej gdy mija dziewczyna zaczlea mi wmawiac ze jest ok, ze nie potrzebuje tego itp tak okropnie sie rozplakaldm, prawie wyrywajac sobie wlosy z glowy, to jest kurwa okropne
za 37 minut mam urodziny, zycze sobie wytrwalosci, kontroli i powodzenia w tej drodze
od bardzo dawna o tym mysle zeby przejsc na wegetarianizm, a z czasem na weganizm.
do tej pory w mojej diecie mieso bylo szeroko dostepne, ale teraz juz nie mige dluzej zniesc jedzenia stworzen, ktore niczym sobie nie zasluztly na takie okropne cierpienie.
pomijajac sam fakt zwierzac, wiecie ile kalorii mniej maja produkty roslinne niz zwierzece?
nie powiem wam konkretnie, ale musicie uwerzyc, ze roznica jest dosyc spora.
jak juz mam jesc, to chociaz tak, zeby nie krzywdzic nikogo innego
Nadal pamiętam jak nazwałeś mnie grubą
chce sie jakis motylek/gasieniczka z serio duzym bmi poznac? 25+
fajnie by bulo sie razem motywowac, szcsegolnie mi tego brak odkad usunieto mi kazde kontcna discordzie i wszystkie serwery poszly sie jebac :)
szczerze nienawidze meanspo
kocham sweetspo
przysiegam nic mnie tka nie motywuje jak sweetspo, jak slysze meanspo to kurwa cisnienie mi sie podnosi i mam ochote pojsc na reco (moze nie az tak, bez przesady xdd)
wolicie meanspo czy sweetspo??
Siemka tutaj angel-note wczoraj usunęli mi konto . Zostawcie coś po sobie lubiłam do was pisać .
Plisss zrebloguj chce odbudować tamte konto 🙏🙏🙏🙏🙏
nienwidze kiedy z glodu nie moge myslec ani sie skupic i leca mi oceny w dol xd no ale co zrobie
oceny sa dla mnie okrophiewazne, ale czy tsk wazne jak byche chudszym?
Kocham tofu i inne wegańskie żarcie!!!
hot take!
nie ma nic gorszego od takich komentarzy
po prostu napisz ze jestem grubx
nienawidze kiedy mama specjalnie kupuje mi jedzenie, zeby w bursie miec co zjesc w dni, w ktore przyjezdzam i nie ma posilkow
nie chce marnowac jedzenia ani pieniedzy mojej mamy, ktora ich za wiele nie ma
ale kiedy mysle sobie ile to na kalorii to mi sie automatycznie odechciewa, i to tak stoi i stoi
az w koncu sie psuje, i juz nikt tego nie zje
Istg nic mnie tak nie motywuje jak widze polubienia od was motylki!!! Jestescie super 💞
zawsze jak nie mam juz sily cwiczyc mysle o mojej dziewczynie
o tym, ze nikt nie chcialby byc z tak gruba osoba
bo co jezeli ktos sie jej spyta „ty serio mozesz byc z takim grubasem?”
i wtedy zaczynam cwiczyc od nowa.