I could spend hours looking at you
Today's Document

Jar Jar Binks Fan Club

ellievsbear
No title available

No title available
The Stonewall Inn
Noah Kahan

PR's Tumblrdome
Lint Roller? I Barely Know Her

Discoholic 🪩

❣ Chile in a Photography ❣
Aqua Utopia|海の底で記憶を紡ぐ
Fieri Frames
Doug Jones
$LAYYYTER
taylor price
macklin celebrini has autism
Phantogram Three
2025 on Tumblr: Trends That Defined the Year
noise dept.

seen from Germany

seen from United States
seen from Venezuela

seen from United Kingdom

seen from Singapore
seen from United States

seen from Malaysia

seen from China

seen from Argentina

seen from Malaysia
seen from United States
seen from Netherlands
seen from United Kingdom

seen from Chile
seen from Finland
seen from Vietnam

seen from United States
seen from United States

seen from Switzerland
seen from Italy
@stillxlovexyou
I could spend hours looking at you
Zostań, nie powiem ci
Że to miłość
Choć jesteś wszystkim czego w życiu trzeba mi
“Nadal nie wierzę, że w tak krótkim czasie stał się dla mnie cholernie ważny”
— @podobno-suka
I still see your shadows in my room.
(via ciapinezz)
“Nigdy nie skazuj kobiety na domysły. Nawet nie wyobrażasz sobie, jak “barwny” scenariusz potrafi napisać, niepewna Twych uczuć.”
—
fall in love with a beautiful mind and a beautiful soul
“Trzęsłam się ze złości. Nie na niego. Na siebie. Jak to człowiek sam potrafi wyhodować sobie ogromne rozczarowanie, budując w głowie cudowne scenariusze, niestety, niepoparte żadnymi logicznymi przesłankami.”
— (via samarka93)
I po co wszystko tobą pachnie
Skoro tak dawno jesteś gdzieś…
Kiedy mama pyta co się dzieje, odpowiadam że jestem zmęczony, bo nie mam serca powiedzieć kobiecie która dała mi życie że już go nie chcę
15:03. Czas szybko ucieka, ale już siadam w biurze - przy swoim ulubionym drewnianym biurku. Wokół ciemność, a ja uruchamiam macbooka i nie mogę się doczekać.
Już rozmawiamy ze sobą na skype. Kocham jej głos i to jak poprawia sobie włosy, gdy się wstydzi. Wyjechała na pół roku, dostała awans. Zarządza wielką korporacją. Nie mogę podać nazwy. Mogę napisać, że świetnie całuje. Tęsknie za nią. Ona jest w Londynie. Ja tutaj, 1360 kilometrów od niej. Na północ patrząc z perspektywy stolicy, ale teraz patrzę w jej oczy i widzę smutek. Łzy, których nie uroni. Nosi je w sercu. Razem z dobrocią i mną obok.
Dobro i zło obok siebie.
Powoli męczy nas to. Pikantne zdjęcia nie zastąpią seksu, a smsy z wyznaniem miłości nigdy nie zastąpią wyznania twarzą w twarz. Patrząc w jej oczy. Jeżeli to nie jest miłość, to nic nią nie jest. Minuta z nią waży więcej od godziny z inną, ale czujemy dyskomfort.
Brak fizyczności.
Moment pauzy. Skrępowana cisza. Ona chce coś powiedzieć, widzę to - chociaż nie rusza ustami. Zaczyna.
Zamknąłem nerwowo laptopa.
Zaczęła od słow - „fuck friend” poznała tam znajomego z pracy, krótko się znają. Przespali się ze sobą. Nie kocha go. Nawet średnio lubi, chodzi o sam seks. Zamyka oczy i myśli o mnie, gdy on jest w niej.
Ja myśle o niej, gdy myśle o miłości. Związku na zawsze.
Jak widać i „na zawsze” ma swój termin ważności.
/Autor poszukiwany/
Dobrze, że jesteś,
bo wczoraj znowu bolało mnie serce,
a ciągle nie mam pomysłu na życie.
Musisz mi pomóc,
bo od szesnastu dni pada deszcz
i życie powoli zaczyna mi się rozmywać.
Miałem iść do dentysty,
ale przybłąkał mi się wiersz o tobie,
no i nie mam go z kim zostawić w domu.
Dobrze, że jesteś,
bo w zeszłym tygodniu „U Fukiera”
śmierć znowu pytała o mnie szatniarza.
Dzwoniłem dzisiaj do ciebie,
ale słuchawka ugryzła mnie w rękę
i pewnie ta rana tak szybko się nie zagoi.
Musisz mi pomóc,
bo jestem zmęczony jak Bóg,
który harował przez tydzień –
i nie stworzył świata…
Jarosław Borszewicz
ZAUWAŻYŁAM,
ŻE WSZYSTKIE PRZEDMIOTY W MOIM DOMU
PODŚWIADOMIE DZIELĄ SIĘ NA DWIE GRUPY:
TE, KTÓRYCH DOTYKAŁEŚ (i dlatego je lubię)
I TE, KTÓRYCH NIE DOTYKAŁEŚ
(i dlatego są mi obojętne)…
Więc jednak znów odszedłeś…
I co to zmieniło?! Zabrałeś co najwyżej ciało, ale przecież reszta i tak została ze mną.
Chociaż - prawdę mówiąc - dobrze się stało, że odszedłeś. Przekonałam się, że byłeś najmądrzejszy, najpiękniejszy, najpotrzebniejszy. Gdybyś nie odszedł, nigdy bym tego nie wiedziała.
Jarosław Borszewicz
Chciałbym
zrozumieć człowieka,
który skacze z szesnastego piętra
i w locie krzyczy:
- Nie ma śmierci!
Chciałbym
zrozumieć drzewo,
które w samym środku lata
próchnieje.
Chciałbym
zrozumieć mordercę,
który klęczy nad swoją ofiarą
i płacze.
Chciałbym
zrozumieć Einsteina,
który na łożu śmierci mówi:
- Umieram
i nie wiem, co to wiatr.
Chciałbym
zrozumieć mężczyznę,
który stoi na czubku Everestu
i mówi:
- Nie wiem,
jak stąd zejść.
Chciałbym
zrozumieć kroplę rosy,
która mówi:
- Boję się deszczu.
Chciałbym
zrozumieć króla,
w stacji honorowego krwiodawstwa.
który w chwili koronacji mówi:
- Tak oto
traci się wolność.
Chciałbym
zrozumieć chłopaka,
który podciął sobie żyły
Chciałbym
zrozumieć przyjaciela,
który umarł dwa lata temu
i do tej pory jeszcze nie wrócił.
Chciałbym
zrozumieć faceta,
który patrzy w lustro i mówi:
- To nie jestem ja.
Jarosław Borszewicz
ile warte moje dłonie gdy ci gorzej?
Kiedyś ten cały świat pierdolnie, a ja wtedy chcę mieć za kogo umierać.
//17.09.2018
zaczyna się jesień a ja chcę tylko ogrzewać twoje dłonie kiedy wracamy bóg wie skąd późnymi wieczorami
a przecież jeszcze niedawno w letnim upale chwili zauważyłem jak zimny potrafię być kiedy cię nie widuję
umiem sobie wyobrazić spędzenie z tobą całego życia a jeszcze rok temu nie żyłem
“rękawiczki” marta masłyk