We are all born with echoes of our mother’s diet, which mean that no one is a totally blank slate when it comes to flavour. We arrive predisposed to respond to certain foods by our experiences in utero.
“First Bite” Bee Wilson

seen from United States

seen from Malaysia
seen from United States
seen from United States
seen from Brazil
seen from Brazil

seen from T1

seen from T1
seen from China
seen from United States
seen from China

seen from T1

seen from Germany
seen from China

seen from T1
seen from Yemen

seen from Malaysia
seen from T1
seen from Austria
seen from United Kingdom
We are all born with echoes of our mother’s diet, which mean that no one is a totally blank slate when it comes to flavour. We arrive predisposed to respond to certain foods by our experiences in utero.
“First Bite” Bee Wilson
Pomyślał, że można znać tysiąc kobiet, przez długie lata mieć co noc jedną dziewczynę, ale prędzej czy później nowe kochanki będą już tylko przypominać dawne i człowiek będzie musiał się błąkać, zagubiony, w refleksyjnym labiryncie nieskończonych porównań, ciągle niezadowolony i wiecznie wracając.
"Wszystko, co lśni" Eleanor Catton
Po raz pierwszy żałowałam, że jakaś książka ma jedynie 900 stron.
Wiedza, myśli sobie pan Robert, jest czymś, co należy pielęgnować, albowiem choć pojawia się, to i znika. Pamięć ludzkości pełna jest dziur. Nigdy zatem dość powtarzania i przypominania.
"Pająki pana Roberta" Robert Pucek
Jeśli w dzieciństwie nie masz szczęścia, dowiadujesz się o tym dopiero po latach. A wtedy już nie możesz myśleć o niczym innym.
"Intryga małżeńska" Jeffrey Eugenides
Dobroczyńcy ludzkości, tępiący "burżujów" i utożsamiający inteligenta z burżujem, starają się wytępić myśl, bo uważają ją za niebezpieczną. Kto myśli, jest wrogiem ludu, wrogiem proleetarjatu. Odsłania on bowiem i demaskuje obłudę i szalbierstwo proroków, głosicieli i apostołów nowych ewangelji, podobnie jak i dawniejszych
Jan Niecisław Baudouin de Courtenay "Tolerancja, równouprawnienie, wolnomyślicielstwo, wyznanie paszportowe", 1923
Emigracja to nie zawsze dobre rozwiązanie. Brat twojego dziadka Hubert po Andersie wylądował w Afryce Południowej. I co? Szajs! Był nadzorcą w angielskiej firmie drzewnej. Czy takie tam coś. W każdym razie pił whisky od rana, sączył, dudlił. Kompletny alkoholik się z niego zrobił. Zosia, jego żona, pisała dramatyczne listy. Ale co pomogą listy na pijaka? On się wtrążalał systematycznie. Mówił, że przeciwko amebie. Że niby dezynfekcja. I co? Umarł po trzydziestu latach chlania na amebę. Whisky nic mu nie pomogła. Nic a nic. No, emigracja to nie zawsze dobry pomysł!
"Śpiewaj ogrody" Paweł Huelle
Wyspiarze nie okazują emocji, a kiedy już się śmieją, robią to na wyrost, nerwowo. O! Szczur ucieka przed kotem! Salwy śmiechu. Moe dostał deską w ryj! Śmiech. Wszystko to dziwne: ciało nie odchyla się w tył, nie drży. Ktoś powiedział, że od pitcairneńskiego śmiechu niedaleko do histerii. Kiedy wyspiarze się smucą, marszczą brwi. Zmarszczki poprzeczne tworzą się nie na całej szerokości, ale w środkowej części czoła, jak to bywa przy zdziwieniu. Człowieka smutnego poznasz po zmarszczkach na środku czoła.
"Jutro przypłynie królowa" Maciej Wasilewski
Zdarza się często, że ci, którzy dostrzegli coś pięknego, wyrażali żal, iż tego nie sfotografowali. Aparat fotograficzny odniósł taki sukces w upiększaniu świata, że to raczej fotografia, a nie świat, stała się miarą piękna. (...) Zdjęcia tworzą piękno i - przez pokolenia fotografujących - zużywają je. Na przykład niektóre cuda natury uległy całkowitemu zniszczeniu przez niestrudzonych adeptów fotografii. Ci, którzy są przesyceni obrazami, uważają zapewne, że zachody słońca są ckliwe; niestety za bardzo przypominają już zdjęcia.
Susan Sontag "Heroizm widzenia" z książki "O fotografii"