Jak wyglądają twoje powtórki z biologii - czytasz podręcznik czy masz własne notatki?
Nie lubię się uczyć z notatek :’( czytam z Baśki Bukały + doczytuję z dwóch innych podręczników (operon + nowa era ofc) i czasami z anatomii w Netterze, ale to tylko jak nie mogę znaleźć prawidłowej informacji w pozostałych książkach. I tak sobie czytam i podkreślam najważniejsze rzeczy. Robię zadanka. I znowu czytam. I tak w kółko :’) robiąc zadania głównie skupiam się na tych “dziwnych”, na które nie znajdziesz odpowiedzi w podręczniku, tylko musisz się zastanowić lub poszukać informacji gdzieś indziej. Często się takie dziwaki pojawiają na maturce.
Jak nie mogę zasnąć to powtarzam sobie w głowie jakieś cykle albo hormony albo etapy trawienia i inne takie.
Mam cały pokój poobklejany post-it z zagadnieniami typu “diapedeza”, “nondysjunkcja”, “proliferacja”, więc za każdym razem jak je widzę to przypominam sobie co to jest (i że takie cuda w ogóle istnieją).
A no i jeśli jest jakiś dział, gdzie jest sporo do zapamiętania to otwieram Quizlet (polecam serdecznie) i robię sobie fiszki (zrobiłam z hormonami, witaminami, zagadnieniami z genetyki, etc. Jeśli chcesz to bardzo chętnie Ci je podeślę). I tak sobie je przeglądam albo robię z nich testy na quizlecie.
To w sumie tyle :’)










