Picture&sound&animation workshops #bwatarnow #workshops @mad_mapper #creativepeople #light
seen from China
seen from Italy
seen from China
seen from Hong Kong SAR China
seen from Canada
seen from Saudi Arabia
seen from China
seen from United States
seen from Canada
seen from China
seen from China
seen from Philippines
seen from China
seen from India
seen from Saudi Arabia

seen from France
seen from United Kingdom
seen from Philippines
seen from United States

seen from Germany
Picture&sound&animation workshops #bwatarnow #workshops @mad_mapper #creativepeople #light
Czy wiecie co to znaczy? Będzie malowanie 4 czerwca :)))) Już teraz zapraszamy dzieci i dorosłych do przygotowania ozdobnej ścianki, na której tle będziemy robić zdjęcia rodzinne, koleżeńskie, dziadki i wnuczki, przyjaciele i kluby - jak sobie ktoś zażyczy. A potem prześlemy je każdemu mailem na pamiątkę.
Butle z farbami i pędzle dostaliśmy w prezencie od Biura Wystaw Artystycznych w Tarnowie! Bardzo dziękujemy :)
Aby edukować się w zakresie sztuk plastycznych przez dłuższy okres czasu udawała mężczyznę, by kilka lat później doczekać się miana "księżniczki polskiego malarstwa". W dzisiejszym wydaniu "Inspiracji" postać nietuzinkowa - Zofia Stryjeńska.
Ciężko jednak stwierdzić, do którego typu jest jej bliżej - do buntowniczej chłopczycy czy do księżniczki. W jej charakterze odnaleźć cechy obu. Gdybyśmy mieli zagłębić się w historię życia tej kobiety, nieszczęść i niepowodzeń wystarczyło by kilka osobnych, ludzkich historii. Już od dzieciństwa, przesiadując w sklepie swego ojca, szkicowała klientów. Wśród nich był m.in. Malczewski, który za gapienie się na jego ekscentryczny ubiór karcił ją wywalonym na brodę językiem. Tuż po studiach i wielkim sukcesie cyklu "Bożków słowiańskich" zaczyna obracać się w kręgach artystycznych, wśród których poznaje swego męża - Karola. Miłość ta przebiega co najmniej jak w telenoweli. Zdrady, nadużywanie, bójki aż w końcu Karol podstępem zamyka Zoche w wariatkowie. Później spadają na Stryjeńską różne dalsze niepowodzenia jak brak tantiem ze sprzedaży pocztówek itd. projektowanych przez nią, nędza, brak kontaktu z dziećmi. W czasach wojny, aby jakoś na siebie zarobić pracowała nawet w biurze matrymonialnym. Bardzo to interesujące jak po takich miłosnych ekscesach pomagała innym zakochanym się odnaleźć. Wracając jednak to sztuki, Stryjeńska jest fenomenem. Oprócz malarstwa, litografii, rysunku pisała scenariusze, projektowała i wykonywała scenografię, dekorowała pomieszczenia, ilustrowała książki, projektowała plakaty, a nawet projektowała zabawki. I ten cały ogrom jej twórczości został wykonany przy tak niesprzyjających wiatrach. Co by było gdy by jej życie potoczyło się inaczej?
Wpływ na jej ludową twórczość miał ojciec, który zawsze zwracał jej uwagę na wytaczające się z kościoła chłopskie wesela, na wiejskie przekupki, które przyjeżdżały do Krakowa na targ. Ojciec Tłumaczył jej chłopskie obyczaje i detale ludowych strojów. Stąd też w przedstawionej poniżej pracy, oprócz wspaniałej gry kolorów, na pierwszy plan wychodzi ludowy temat - oczepiny. Za chwilkę pannie młodej starsza, zamężna już uczestniczka imprezy zdejmie wianek i założy koronkowy czepek - znak, że dziewczyna nie jest już panną. Długie warkocze zostaną ucięte. Młoda oczywiście powinna w takiej sytuacji uciekać i udawać, że nie chce ani czepka ani zmiany fryzury. Wokół całego zajścia zgromadzili się rozbawieni goście weselni. W każdej pracy Stryjeńskiej czuć pewną dozę autentyczności, jak by autorka relacjonowała nam to co sama zdołała zobaczyć. Dynamika linii powoduje że cały obraz ożywa, słychać muzykę i bawiących się, pędzących w tanecznym szale gości. Jedyną zatroskaną i zamyśloną osobą jest świeżo upieczona żona. Spogląda gdzieś w dal, ma lekko rozchylone usta. Być może jak Jagna w "Chłopach" wolałaby zatrzymać swe długie warkocze... Być może zmartwienia trapiące dziewczynę są zdecydowanie poważniejsze... Polecam wszystkim zaciekawionym historią Stryjeńskiej facebookowy profil - Zofia Stryjeńska, prowadzony przez Angelikę Kuźniak, autorkę jej biografii, która swą premierę będzie miała 16 grudnia.