DIY- eco maska oczyszczająco- remineralizująca
dziś pochwalę się, super oczyszczającą, odżywczą, naturalną i pachnącą maską do twarzy, którą sama sobie stworzyłam na własną miarę. :) do wykonania maski użyłam:
zielonej glinki- zawiera około 20 soli mineralnych, dezynfekuje, goi, odżywia, oczyszcza i absorbuje zanieczyszczenia ze skóry,
hydrolatu lawendowego eco- działa antyseptycznie, łagodząco, nawilżająco, pomaga usunąć obrzęki,
hydrolatu z kwiatów jaśminu eco- relaksuje i odpręża, nawilża i goi podrażnienia,
oleju sojowego eco- bogate źródło nienasyconych kwasów tłuszczowych w szczególności kwasu linolowego, witaminy E i lecytyny,
oleju z wiesiołka eco- zawiera niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe, w szczególności unikatowy GLA, który bardzo rzadko występuje w naturze (GLA jest prekursorem prostaglandyn, które odpowiadają za odpowiedni stan skóry, działa silnie odmładzająco, szybko niweluje wszelakie podrażnienia i przyspiesza gojenie się wyprysków),
oleju z ogórecznika eco- nawilża, odżywia, działa przeciwalergicznie i przeciwzapalnie, zawiera 25% GLA i bogactwo flawonoidów, które skutecznie walczą z wolnymi rodnikami.
zazwyczaj maskę tworzę sobie w większej ilości i przechowuję w szczelnym słoiczku, w lodówce, maksymalnie do 2 tygodni od dnia wykonania. możliwe, że czas ten może być dłuższy, ale ja po prostu czuję się bezpieczniej nie przekraczające tego terminu. świadomość, że maska stale czeka na mnie gotowa, chłodna i pachnąca bardziej motywuje mnie do jej używania. z doświadczenia wiem, że kiedy na każą poszczególną sesję pielęgnacyjną, muszę przygotować nową porcję kosmetyku, troszkę odkładam to "na potem" i nie zawsze moje kroki są regularne. dlatego właśnie ta "słoiczkowa" opcja jest dla mnie bardziej wygodna i motywująca. ;)
maskę staram się stosować minimum, co 3 dni, nakładając dość grubą warstwę na twarz (więc jest to macha, a nie maseczka, ani maska hehe), a po około 30 minutach od nałożenie zmywam ją. ja bardzo nie lubię efektu wysychania preparatu i “spinania” skóry, dlatego przykrywam twarz folią (ważne jest aby wyciąć otworki umożliwiające oddychanie i patrzenie), bądź regularnie spryskuję ją wodą termalną, mineralną, albo wybranym hydrolatem. skóra po zmyciu preparatu jest bardziej oczyszczona, wygładzona, rozjaśniona, odświeżona, a pory są mniej widoczne. oczywiście opis działania, nie równa się z wyobrażeniem, że po 30 minutach wraz z maską zmyjemy wszystkie zaskórniki, osiągniemy wymarzony koloryt itp. do tych efektów przyczynia się cała odpowiednia, kompleksowa, a zarazem holistyczna pielęgnacja. kosmetyk ten jest ważnym tego procesu elementem!
preparat polecam w szczególności dla osób, które mają cerę tłustą, trądzikową, mieszaną, skłonną do kumulowania się zanieczyszczeń, tworzenia wyprysków i zaskórników.