"Daje z siebie wszystko, a i tak nikt tego nie zauważa, powiedzcie mi tylko dlaczego? Co ja robię takiego że większość mnie nie widzi? Co ja robie takiego złego że każdy....chce mnie nie widzieć?"
seen from Brazil
seen from United States

seen from France
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from France

seen from Poland

seen from France
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from France

seen from Netherlands

seen from United States

seen from Singapore
seen from Singapore
seen from United States
seen from United Kingdom

seen from Czechia
"Daje z siebie wszystko, a i tak nikt tego nie zauważa, powiedzcie mi tylko dlaczego? Co ja robię takiego że większość mnie nie widzi? Co ja robie takiego złego że każdy....chce mnie nie widzieć?"
Oczywiście na Telemagazynie nie pokazuje się pełne streszczenie akurat odcinka, w którym są zdjęcia promocyjne z Darkiem.
06.05.2020, 03:30
Oh, jak milutko. Moja była dziewczyna (ponieważ jestem abroromantyczna) nigdy oficjalnie ze mną nie zerwała, tylko z dnia na dzień przestała pisać i odpisywać. Teraz sobie przeglądam ogłoszenia na grupach LGBT na instagramie i ona się odezwała pod ogłoszeniem jakiejś dziewczyny, żeby do niej pisała, bo ona [moja była] jest chętna. Jak, kurwa, milutko. 😊😑
Nie jestem zazdrosna, nie jestem smutna, jestem zażenowana. Ten związek i tak był jedną wielką pomyłką, więc nie ma, co rozpaczać.
Pewnie szukała już prędzej.
Pewnie byłam tylko zabawką.
Przecież byłam tylko na chwilę.
Po co ze mną była, skoro nie chciała???
Mam pytanie...
Czemu nie czuć głodu kiedy masz świadomość że, nic nie zjesz na śniadanie?
Życie
Czuje się jak małe dziecko, które nagle zgubiło rodziców na środku ogromnego sklepu. Byłam w tym sklepie miliony razy, znam na pamięć każdą alejkę, wiem gdzie jest wyjście, gdzie szukać jakiejś pomocy ale ogarnia mnie strach. Wszędzie jest pełno ludzi, każdy przechodzi obok mnie obojętnie, wręcz czuje, że przeszkadzam tym wszystkim ludziom, że nie powinno mnie tu być. Nie wiem co robić, gdzie iść, czuje, że jestem sama sobie. Szukam wzrokiem w tłumie rodziców ale ich nie ma, mam wrażenie, że mnie nie szukają, że nawet nie zauważyli, że mnie nie ma. Ogarnia mnie strach, pustka. Ktoś coś do mnie mówi, o coś pyta ale ja nie rozumiem, nie umiem odpowiedzieć, łzy napływają mi do oczu, strach zaciska gardło. To nie tak miało być. Miało być dobrze, zakupy, dom, kanapa i ulubiona bajka. A nie jest tak. Wszystko jest nie tak.
Po tych kilkunastu minutach pojawia się nadzieja, zauważam ich. Idą w moją stronę. Czuje ulgę, uśmiech powraca na moją twarz. Pojadę do domu, zobaczę ulubioną bajkę, wypije kakao i zapomnę o wszystkim.
Czuje się jak małe dziecko, które się zgubiło i jednak nie odnalazło rodziców. Została pustka, strach i łzy.
Kurwa, nie wiem czy to dalej ciągnąć...
Nie chcę żyć. Nie chcę też umierać. Proszę powiedz mi, co mam zrobić teraz?