Zakup pierwszej drukarki 3D.
Od pewnego czasu kusiło mnie aby kupić drukarkę 3D. Powstrzymywała mnie tylko cena. 1k zł wydawało się trochę za dużo na nowy bajer. Postanowiłem poczekać na jakąś promocję. Wybór padł na Ender 3 Pro. Obserwowałem Peppera i postanowiłem że jak wersja Pro będzie w dobrej cenie to wtedy kupuję bez zastanowienia.
11.11.2020 - wskoczyła promocja na Ender 3 Pro za 699.01zł z darmową dostawą kurierem z magazynu w PL - myślę grzech nie kupić :-)
No to kupiłem.
Jako że mam i używam pakiet Smart zamówiłem na Allegro dwa filamenty PLA.
Jeden DD biały który okazał się trochę śmierdzący podczas drukowania (użyłem go do drukowania ozdób choinkowych) i jeden z tańszych PF Filament w kolorze bananowym z którego jestem bardzo zadowolony - użyty do modów drukarki.
Drukarka przyszła fajnie spakowana. Wszystkie części były bardzo dobrze zapakowane. Przed składaniem obejrzałem dwa może trzy filmiki na YT o składaniu i o tym na co zwrócić uwagę podczas składania.
Wyciągnięte wnioski to:
1. Skorygować luzy na rolkach prowadnic osi X, Y, Z - okazało się że takowych luzów w moim egzemplarzu nie było.
2. Skorygować kąt ramy osi Z - to była bardzo dobra rada. Jeśli skręcacie nogi od ramy Z przyłóżcie prowadnicę osi X tak aby sprawdzić czy nogi nie są lekko skręcone. Oba końce przykładanej listwy muszą przylegać idealnie bez żadnych szpar obu nóg ramy. Pomiar taki należy zrobić na dole i na górze ramy osi Z.
Po złożeniu drukarki założyłem szkło na stół i przystąpiłem do poziomowania stołu kartką papieru.
Kolejna rada z YT - przed poziomowaniem stołu trzeba nagrzać go do temperatury używanej podczas drukowania - w moim przypadku 60 st. C.
Podczas poziomowania oraz po wydruku testowego X. Okazało się że dostarczone szkło jest lekko wklęśnięte na środku. Powodowało to problemy podczas drukowania obiektów na środku stołu.
Jak się później okazało problemy powodował także stary firmware dostarczany z drukarką oraz śliskość szkła.
Drukarka nie umiała poprawnie wydrukować pierwszej warstwy. Wydruki się odklejały od stołu i było to bardzo irytujące.
Aktualizacja oprogramowania pobranego ze strony producenta znacznie poprawiła wydruk małych elementów. Zastosowanie alkoholu do dezynfekcji na stole także poprawiło przyczepność pierwszej warstwy.
Od tej pory wszystkie wydruki szły gładko, a były to oczywiście ulepszenia do drukarki o których napisze w kolejnym poście.











