To Cię przerasta? - zaufaj...
,,Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. Jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem”
Czy tylko mówisz że mu ufasz a tak naprawdę polegasz na samym sobie?
Pytasz dokąd iść? Czy to aby na pewno będzie dobry wybór? Może czeka Cię egzamin dojrzałości a Ty dalej nie wiesz jakie studia wybrać?
Każdy z nas zadaje sobie co ranka pytanie, co robić. Jak mam postąpić którą drogą pójść. Decyzja, to strasznie trudne zadanie, tym bardziej dla ludzi tak niezdecydowanych jak ja. Milion wątpliwości, kalkulacji i spekulacji. Zanim coś zdecyduje, robie selekcje: odrzucam najmniej odpowiednie opcje, zostawiam tylko te korzystne dla mnie. Potem wszystkie za i przeciw aby jak najmniej stracić. Na samym końcu staję przed wyborem dwóch kuszących ofert. Obie są zachęcające, ale żadna nie jest wystarczająco dobra, bo obojętnie której nie wybiorę będę musiała z czegoś zrezygnować, co już nie jest takie fajne bo u podstaw natury ludzkiej leży egoizm. Podobnie jest z grzechem. Mamy wybór, wolną wolę i to my decydujemy co zrobimy. Wiemy, że to jest złe ale często i tak to wybieramy. Gdzie tu logika? (Wiem że pokrzywa mnie poparzy, ale muszę ją dotknąć bo ma taki piękny zielony kolor…)
Czasami jest tak, że dłuży czas coś rozeznajemy, myślimy o tym nie ustanie zadręczając się. Czy zastanawiamy się wtedy co nami kieruje? Może to zwyczajna chęć posiadania, czy zaspokojenia swoich potrzeb, jakieś nasze widzimisie. Zapytaj siebie czego chce Twoje serce, skąd pochodzi ta idea. Odpowiedź nie pojawi się od razu, to wymaga czasu.
Jezus jest odpowiedzią na wszystkie Twoje pytania. On zawsze Cie wysłuchuje i mówi. Musisz tylko otworzyć serce na jego głos, wsłuchać się w słowa które do Ciebie kieruje. Odnajdywać go w każdej sytuacji, każdym człowieku we wszystkim co Cie otacza, bo On tam jest. Pomaga Ci nawet gdy twierdzisz, że nie potrzebujesz jego pomocy, bo polegasz na sobie. Osobiście też wiele razy uważałam że sobie sama poradzę i polegałam na sobie, a potem wychodziłam na tym jak Zabłocki na mydle…
Jeśli masz jakąś trudność, powierz to Jezusowi, zaufaj mu, On wie co robi. Jeśli coś nie idzie po Twojej myśli, a wręcz odwrotnie, głowa do góry to znaczy, że Bóg ma wobec Ciebie inny plan. Plan który będzie bardziej korzystny dla Ciebie i Twojego zbawienia.
,,Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał" Ps 37, 5