seen from Japan
seen from Switzerland
seen from Armenia
seen from United States
seen from Japan
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from China

seen from Maldives
seen from Canada
seen from South Korea
seen from United States
seen from United States
seen from United States
seen from United States

seen from United States
seen from United States
seen from United States
Ekspresowe latte
Odwiedzając Warszawę zawsze próbuję zasmakować latte z lokalu, w którym moja noga jeszcze nie postała. Fakt, że niekiedy mój plan bierze w łeb i odwiedzam "stare śmieci", jednak tym razem miałem jasno obrany cel i chciałem go wykonać, a w zasadzie zasmakować. I... udało się!
Kawiarenka na Powiślu - mała, z dość surowym wykończeniem, w miejscu, gdzie brakuje podobnych lokali. "Ekspres Powiśle", tak nazywał się mój "cel", to druga cafe, na kawiarnianej mapie Warszawy, po "MOKO" o małej powierzchni. Dla mnie strzał w dziesiątkę! Niewielka przestrzeń kawiarni wiąże się ze zdecydowanie mniejszymi kosztami, co powinno przekładać się na większe inwestycje w jakość wyrobów. I tak właśnie jest! Jeżeli ktoś chciałby zatrzymać się na chwilę, usiąść i skosztować kofeinowego napoju w spokoju, to jak najbardziej jest to możliwe.
W moim napoju nie widniało art latte, jednak "Ekspres Powiśle" udowodnił, że kawa może i bez tego być wyśmienita. Smak bez zastrzeżeń - odpowiednie ziarna i przyrządzenie. Drobne kłopoty pojawiły się z parzeniem mleka. Mimo, iż barista nie miał zbyt dużego doświadczenia to zdecydowanie jest na dobrej drodze do doskonalenia swoich umiejętności.
Kawa i samo cafe, jako miejsce, godne polecenie. Warto pamiętać, iż lepiej wspierać "mniejszych", bo oni się "jeszcze" (mam nadzieję, że tak pozostanie) starają i dbają o jakość swoich wyrobów, jak również o klienta.
"Ekspres Powiśle" oby tak dalej!