Filtry
Jakiś czas temu, odwiedziłem jedną z bardziej rozpoznawanych cafe nie tylko w Warszawie, ale i w Polsce. Krążą już o nich legendy, bo istnieją na rynku spory kawałek czasu i myślę, że można pokusić się nawet o stwierdzenie, iż byli zalążkiem kawowej kultury w Polsce.
Przyznaję się, że zaraz po powrocie do Polski, powinien to być mój pierwszy przystanek na latte, a do ich wyrobów powinienem porównywać smaki innych kawiarni. Jednak dobrze jest czasem zacząć od “końca”… Bo co nam pozostanie, gdy na samym początku zasmakujemy czegoś wyjątkowego, po czym inne napoje będą dla nas “bezbarwnym” tłem?!
"Filtry Cafe" to jedna z najczęściej polecanych kawiarni w stolicy. Znają się na kawie jak mało kto. Kunszt parzenia praktykują od kilkudziesięciu lat, a o ich podróżach, w poszukiwaniu najlepszych ziaren do mieszanki, można przeczytać na prowadzonym przez nich blogu.
Dobór ziaren, sposób przyrządzenia, spienianie mleka - te czynności mają opanowane do perfekcji. Kawa “błyszczy” i wysuwa się przed szereg innych kawiarnianych wyrobów Warszawy. Nie sposób jej się oprzeć.
Sama kawiarnia nie jest duża, w moim przekonaniu w sam raz, choć czasami zdarza się, iż zabraknie miejsc siedzących, wtedy można wybrać się na “spacer z kawą”. Miejsce cafe dobrane perfekcyjnie, bo tak jak w weekend koneserów kawy nigdy nie zabraknie i z klientelą raczej problemów nie ma, tak w tygodniu różnie z tym bywa. “Filtry” jednak dają rade i ciężko tu znaleść miejsce nawet w środku tygodnia. Powód - sąsiadująca z kawiarnia szkoła przyciąga młodych żaków, którzy upodobali sobie lokal do “przewietrzenia” głowy z natłoku dopiero poznanej wiedzy. Jednak nie tylko uczniowie odwiedzają “filtry”. Spora część klientów to stali bywalcy lub okoliczni mieszkańcy, którzy upodobali sobie to miejsce, za odpowiednio dobraną mieszankę ziaren kawy i sposób jej parzenia, a co za tym idzie smak napojów.
W mojej ocenie, latte które otrzymałem było wyśmienite. Zrobione z perfekcyjna precyzją, smak który jest naprawdę wyrazisty i nie został “zagłuszony” delikatnie spienionym mlekiem. Jedyne co mi pozostało to potwierdzić rekomendacje, iż “filtry” to klasa. Polecam!!!
















