~hey, you! yeah, you!!~
Tutaj Mae. Zajmę Ci tylko chwilę, obiecuję!!
Nigdy nie radziłem sobie podczas przemówień. Ostatnim razem do takiego szerokiego grona zwracałem się w szkole średniej i źle to wspominam-- Ale zdecydowanie NAJGORZEJ wychodzą mi wstępy.
Dobra, wstęp mam za sobą, lecimy dalej.:D
Na pewno już wiesz, o czym będzie ten post. Możliwe, że męczy Cię ten temat, nie chcesz już więcej o tym czytać i gadać. Jasne, byłoby mi miło, gdybyś przeczytał całość, ale jeśli nie chcesz, nie ma problemu! TL;DR znjadziesz na samym końcu~
Na początek musisz wiedzieć, że stardust directory było moim pierwszym i to na nim właśnie zaczynałem swoją przygodę z roleplay’em. Nie mam porównania do żadnego innego, dla mnie jest jedyne w swoim rodzaju i ciężko mi jest pogodzić się z jego nagłym zamknięciem. Popadłem w jako taki rodzaj melancholii. Nie byłem przygotowany na tak gwałtowny koniec kolejnego rozdziału i boję się, że na początku kolejnego napotkam na jakiś mały pieprzony kamyczek i się wywalę. WRACAJĄC DO TEMATU-
Wiesz, zostawiłem tu niezliczoną liczbę uśmiechów, trochę łez, może i krew by się zaliczała. Znalazłem tu miłość i przyjaciół, ustatkowałem się, na psychikę nakleiłem plasterki i ją zabandażowałem. Przyzwyczaiłem się do Ciebie, do niej, do niego i do tamtych. Pilnowałem, by rozmawiać z każdą osobą, by nikt nie poczuł się pozostawiony samemu sobie. Z każdym nawiązałem jakąś relację i świadomość, że z jakąś grupą już nie spotkam się na kolejnym directory jest bardzo bolesna!
!!! JEDNAK - tutaj zaczynają się pozytywy. Powstało kolejne directory, eclipse, na które się wybieram ( @maeuvm ). I z tego, co wiem, zobaczę tam znajome twarze. Zaczniemy nowy rozdział, pozbędziemy się uprzedzeń i zakopiemy wojenne topory. Super, co nie?
TL;DR: Czas na zmianę. Ciężko zostawić za sobą tyle wspomnień, pozytywnych i negatywnych. Ale kto wie, może będzie jeszcze lepiej?
Dziękuję za tą chwilę uwagi. Mam nadzieję, że już niedługo się zobaczymy, Ty i ja.
Czekam na Ciebie,
Maeum. xx














