2/2 Ciąg dalszy czytelniczego podsumowania mijającego roku. Najwięcej książek przeczytałam we wrześniu (21) i w grudniu - (18), najmniej w kwietniu (1 - ale to był Tołstoj, a jego nie da się czytać szybko) i czerwcu (3). Na 102 przeczytane książki - 57 było polskich autorów. 1. Książką roku jest dla mnie zdecydowanie "Ocalona, aby mówić". Trzy najlepsze książki to I."Serce meduzy" Ali Benjamin - za nadawanie na podobnych falach, jak ja, za miłość do meduz i szacunek dla inności, także tej, która może nam zagrażać. Za bohaterkę (i autorkę), która idzie w poprzek trendom i modom, nie podaje się presji społecznej, a książkę napisała ponieważ nie było innego sposobu na podzielenie się tym, co ją zafascynowało II. "Pasztety do boju" Clémentine Beauvais - za pokazywanie jak można cieszyć się życiem pozostając sobą, oraz że NIE MA OBOWIĄZKU dopasowywania się do cudzych oczekiwań i wzorców. III. "Dziewczynka, która chciała ocalić książki" - w kategorii najpiękniej wydanych i jako #rajdlamoliksiążkowych 2.Najgorsza książka roku - #mojazłotarybkazombie - #odradzam, #niepolecam - szczegóły w którymś z wcześniejszych wpisów. 3. Największe rozczarowanie roku - "Kółko się pani urwało" - miała być komedia kryminalna, komedia to nie była na pewno, kryminał też nie za bardzo. Świetnie by się sprawdziła jako scenariusz filmowy. Jako książka - niestety kit. 4. Książki przy których się śmiałam - "Romans wszechczasów" (przeczytany po raz nie wiem który, a jednak nadal bawi) oraz Pawła Beręsewicza "Pieniądze albo kasa", "Poczet psujów polskich" i "Kiedy chodziłem z Julką Maj". Wszystkie trzy #gorącopolecam 5.Ksiażki, które zostają z czytelnikiem po przeczytaniu i do których wielokrotnie nawiązuje się w późniejszych rozmowach (tak się złożyło, że wszystkie trzy czytaliśmy razem #zukochanym #czytamywedwoje ale też były zbyt dobre, by czytać je samotnie): ➡"Pożoga" Kossak - debiut, co widać, ale to absolutne #mustread, choć nie jest to łatwa lektura. ➡"Inwazja jaszczurów" Capka - nie wyjaśnię dlaczego, po prostu trzeba przeczytać. ➡"Kocia kołyska" Vonneguta - pisałam o niej wcześniej. Swoiście "prorocza" 😉zwłaszcza kiedy czyta się ją w 2020 roku. #podsumowanieczytelnicze https://www.instagram.com/p/CJel3mbI0ht/?igshid=ly5wallmu0v9














